W modnej puchówce przetrwaj zimę

Choć pierwotnie służyły pracownikom francuskich fabryk, a następnie alpinistom, dziś noszą je ludzie na całym świecie, ceniąc ich wygodę i funkcjonalność. Kurtki puchowe to nieodzowny element zimowej garderoby, który w wielkim stylu powraca także na wybiegi.

Powtarzając za bohaterami bodaj najpopularniejszego obecnie serialu HBO: "Zima nadchodzi". A wraz z nią mrozy, śniegi i niskie temperatury, które skutecznie zniechęcają nas do nadmiernego dbania o codzienne komponowanie stylizacji pozostających w zgodzie z najnowszymi trendami.

Reklama

Na szczęście, nawet, gdy aura za oknem nie nastraja zbyt optymistycznie, a my mamy ochotę otulić się najcieplejszym odzieniem, jakie znajdziemy w szafie, aby o tej niewdzięcznej porze roku wciąż wyglądać modnie, nie musimy rezygnować z wygodnych i ciepłych ubrań. W tym sezonie w wielkiej chwale powraca, bowiem puchówka - chyba najbardziej praktyczny fason kurtki w historii mody.

Praktyczny, owszem, ale i znienawidzony przez rzeszę kobiet, które jesienią i zimą marzną w cieniutkich płaszczykach, za wszelką cenę unikając bezkształtnych puchowych kurtek przywodzących na myśl strój alpinistów. Nie jest to skądinąd porównanie chybione, puchówki swoją popularność zawdzięczają wszak himalaiście Lionelowi Terray'owi, który zwrócił uwagę na nietypowe, acz skutecznie chroniące przed mrozem okrycia noszone przez pracowników fabryki Moncler we francuskich Alpach. Słynny alpinista nawiązał z właścicielem fabryki współpracę, która zaowocowała kolekcją kurtek, które z miejsca zyskały popularność wśród wysokogórskich wspinaczy, a następnie sportowców.

Kurtka puchowa szybo przedostała się z himalajskich szczytów do świata mody, który uczynił z niej podstawowe okrycie w sezonie jesienno-zimowym. Ciepłe, a zarazem lekkie puchówki zawierające naturalny gęsi puch zapewniają wszak solidną ochronę przed zimnem, wykazując właściwości izolacyjne i termiczne, a także dużą wytrzymałość. Obecnie w niczym nie przypominają już jednak mało ciekawych wizualnie, niepozornych kurtek, na które fashionistki spoglądały dotychczas z odrazą. Obecne w ofertach projektantów puchówki zaskakują dziś wyrazistymi kolorami i oryginalnymi fasonami.

Designerzy odpowiadający za kolekcje topowych domów mody udowadniają, że tej jesieni i zimy kurtka wypełniona puchem z powodzeniem zastępuje inne fasony okryć, a my nosić możemy ją do wszystkiego. Prawdziwym hitem tego sezonu są puchówki złote i srebrne, w lekko futurystycznym stylu, które widzieliśmy na pokazie Paul&Joe. Rick Owens proponuje mocno przeskalowane formy i zabawę asymetrią, a Phillip Lim dodał klasycznej puchówce elegancji, prezentując puchowe płaszcze spięte w talii szerokim paskiem, które na wybiegu połączone zostały z szykownymi botkami na obcasie.

Początkowo ich jedynym zadaniem miała być ochrona przed zimnem, dziś natomiast coraz częściej stanowią modną i znacznie bardziej funkcjonalną alternatywę dla klasycznych płaszczy. Nawet jeśli nie należymy do miłośniczek tego fasonu, warto puchówce dać szansę i w ciepłym okryciu przetrwać nadchodzącą zimę.

Iwona Oszmaniec (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje