Za gruba, za chuda - Karlie Kloss na modowej karuzeli

Tego samego dnia usłyszałam od kierownika castingu, że jestem za gruba i za chuda - wyznała modelka Karlie Kloss. Dodała, że życzyłaby sobie, aby na wybiegach było miejsce na większą różnorodność kobiecych sylwetek.

W trakcie panelu dyskusyjnego, odbywającego się w ramach festiwalu Cannes Lions, Karlie Kloss, aktualnie jedna z najlepszych modelek, przyznała, że i ona nie zawsze spełnia standardy narzucane przez branżę.

Reklama

"Tego samego dnia usłyszałam od kierownika castingu, że jestem za gruba i za chuda" - przyznała w rozmowie.

Kloss nie jest jedyną, która nie mieści się w wypaczonych modowych standardach. Modelka Ulrikke Hoyer, została wyrzucona z pokazu Louis Vuitton. Powód? Była "za duża". Wiele kontrowersji wzbudził również komentarz na temat sylwetki Gigi Hadid, która na pokazie Hilfigera, przechadzała się w obszernym ponczo. Stylizacja miała zakryć niewystarczająco smukłą sylwetkę modelki.

"Nie zapominajmy, że jesteśmy tylko ludźmi - żyję swoim życiem, wiodę szczęśliwe, zdrowe życie. Czasem sobie pobłażam, ale również ciężko pracuję. Jestem bardzo aktywna, ciężko trenuję, zdrowo się odżywiam, ale też mam swoje słabości, szczególnie, jeśli chodzi o słodycze. W życiu chodzi o balans, to jedyny słuszny sposób na utrzymanie pewnej rutyny" - przyznała modelka Karlie Kloss. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje