Odpocznij efektywnie!

Każda forma aktywności musi w pewnej chwili dać odczucie zmęczenia. Jest to odruch obronny organizmu, a lekceważenie go zawsze prowadzi do choroby.

Indywidualny poziom wydolności umysłowej lub fizycznej jest różny. Można i należy go podnosić poprzez różnorakie ćwiczenia, umiejętność koncentracji, odżywianie. Jednym z najważniejszych pytań, które sobie zadajemy jest: czy jestem zmęczony, czy jeszcze mogę z siebie coś wycisnąć? Taka świadomość jest najważniejszą umiejętnością w zaplanowanym i codziennym systemie pracy i obowiązków. Pozostaje zastanowić się, czy przecinać aktywność do momentu wyczerpania czy obciążenie pracą należy przerwać wcześniej.

Reklama

Stop i co dalej?

Ażeby mówić: dosyć - odpocznę chwilę, trzeba mieć wypracowane formy odpoczynku, który umownie nazwijmy relaksem. Mnóstwo osób w takiej chwili sięga po papierosa, żywność czy kawę, popełniając kardynalny błąd! Jest to tylko odwrócenie uwagi od absorbującego zajęcia, problemu, czynności. Po wypaleniu papierosa nie może być i nie będzie nam łatwiej. Wystarczy odetchnąć świeżym powietrzem lub przywołać miłe wspomnienia, plany, które mają 100 proc. Szans realizacji, jakąś drobną radość, która czeka na nas po południu - to odpoczynek dla umysłu. Dla ciała stosuje się kilka ruchów TAI-CHI, QIGONGU, gimnastyki tradycyjnej. Taki tryb stosuje się we wszystkich zachodnich przedsiębiorstwach. Pracownicy ćwiczący przez 3 minuty obok swoich biurek to normalny widok i uznana forma regeneracji.

A co poza pracą?

W zależności od rodzaju wykonywanej pracy zmęczone jest ciało lub umysł. Często zmęczenie obejmuje cały organizm. Aby nie popadać w stan permanentnego zmęczenia do obowiązków codziennego dnia musimy dodać naukę regeneracji i realnego wypoczynku. Trzeba znaleźć czas na gimnastykę rano i wieczorem i tzw. "żelazną" porcję snu. Umysłowo można się zregenerować poprzez tzw. całkowite wyłączenie, stosując np. metodę trzech świec.

Łzy - odpoczynkiem?

Trzy jednakowe świece umieszczamy na linii oczu w odległości 30 cm od twarzy i z 5-centymetrowymi odstępami od siebie. Siedząc przed zapalonymi świecami patrzymy na nie trochę z boku, nie wolno zamknąć oczu ani mrugnąć przez 1 minutę (na początek). Potem czas ten wydłużamy. Lejące się łzy to początek treningu. Po tygodniu staramy się złożyć obraz trzech płomieni w jedną całość. Taka koncentracja to możliwość wyłączenia przepracowanego umysłu i odpoczynku. Kilka tygodni takiej pracy nauczy nas wyłączania myśli w różnych sytuacjach, np. przy słuchaniu ulubionej muzyki lub w parku na spacerze. Pustka w myślach to tak jak dieta dla przewodu pokarmowego.

Każdy musi uprawiać sport

Każdą wolną chwilę trzeba koniecznie przeznaczyć na uprawianie dowolnego sportu lub rekreacji. Kiedy robimy to systematycznie, wystąpi coś w rodzaju "głodu ruchowego", objawiającego się w czasie odejścia od wytyczonego rytmu ćwiczeń. Głód ten zwiększa się, jeżeli ćwiczenia sprawiają nam przyjemność. Okaże się, że czas na sport znajdzie się nie tylko w soboty czy niedziele, ale że sala gimnastyczna czy basen przyciągną nas jeszcze minimum 2 razy w tygodniu i zlikwidują nawyki telewizyjno-gazetowe.

Zbigniew Maziarczy

Dowiedz się więcej na temat: zmęczenia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje