Życie i śmierć Janis

W tym roku mija 40. rocznica śmierci Janis Joplin, jednej z największych legend amerykańskiego rocka. Autorka niezapomnianego "Mercedes Benz" byłą nie tylko wyrazistą piosenkarką, ale też odważną, choć bardzo nieszczęśliwą, kobietą.

Janis Joplin urodziła się 19 stycznia 1943 roku w Port Artur w stanie Teksas. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych piosenkarek lat 70. wychowywała się w bardzo konserwatywnym otoczeniu.

Mieszkańcy miasta byli w większości pracownikami znajdującej się w Port Artur rafinerii, których łączyła przynależność do jednego z Kościołów Chrystusowych (którego nauki opierały się wyłącznie na Biblii) i niechęć do czarnoskórych mieszkańców miasta. Zintegrowana społeczność odrzucała tych, którzy nie żyli zgodnie z przejętym schematem.

Reklama

Bądź piękna albo zgiń

Janis od zawsze uwielbiała koncentrować na sobie całą uwagę otoczenia. Wychowywana przez apodyktyczną matkę, zrozumienia i akceptacji szukała wśród rówieśników. Zainteresowanie otoczenia, którego tak bardzo pragnęła, pojawiło się wraz z pójściem do szkoły średniej im. Tomasza Jeffersona.

Zobacz, jak śpiewała i wyglądała Janis Joplin:

Nie chodziło jednak o zdolności Janis (w młodości dużo malowała, jej nauczyciele twierdzili, że w wyjątkowy sposób potrafiła uchwycić na płótnie nastrój chwili), ale o wygląd. W okresie dojrzewania była otyła, a jej twarz pokrywały pryszcze i głębokie blizny.

W szkole, w której wszystkie dziewczęta ubierały się i czesały się tak samo, inspiracje czerpiąc z magazynów z serii "Good Housekeeper" (ang. dobra gospodyni domowa) niechlujna Janis, nosząca zużyte ubrania i skołtunione włosy, była idealnym obiektem drwin. Na szkolnych korytarzach witano ją okrzykami "świnia" lub "wariatka" i prześladowano za przyjaźnie z czarnoskórymi.

Mój przyjaciel Southern Comfort

Odrzucona przez szkolnych rówieśników Janis, znalazła w końcu przyjaciół wśród lokalnych wyrzutków zafascynowanych poezją beatników i bluesem. To właśnie z nimi jeździła do pobliskiego Austin, żeby słuchać muzyki i upijać się swoim ulubionym trunkiem, wysokoprocentowym Southern Comfortem. Podczas jednej z takich eskapad poznała Cheta Helmsa, który był świadkiem pierwszych publicznych występów Janis.

Udało mu się przekonać dziewczynę że powinna zająć się śpiewaniem na poważnie. Latem 1963 roku wyruszyli razem do San Franciso, gdzie Chet miał zamiar poświęcić się działaniom na rzecz praw człowieka, a Janis nagrać demo. Życie w wielkim i bardzo liberalnym mieście zafascynowało ją jednak do tego stopnia, że zajęła się głównie chodzeniem na imprezy, gdzie wśród mężczyzn i kobiet poszukiwała swojej drugiej połówki i rozpoczęła swoją przygodę z narkotykami.

Po niespełna roku skrajnie wycieńczona, uzależniona od amfetaminy i heroiny Janis zdecydowała się na podjęcie leczenia w klinice psychiatrycznej. Odmówiono jej jednak leczenia, dlatego postanowiła wrócić do Port Artur i spróbować żyć tak, jak chcieli jej rodzice.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje