On chce wyjechać na urlop beze mnie

Ludzie, którzy się kochają, dają sobie nawzajem przestrzeń i wolność. Kierując się dobrem drugiej osoby, nie czują potrzeby ograniczania jej swobody.

"Mąż zamierza wybrać się latem na męską wyprawę trekkingową. Czy powinnam się na to zgodzić? Boję się, że skoro chce spędzić wakacje beze mnie, to znaczy, że już mnie nie kocha". Renata, 31 lat, Bydgoszcz

Reklama

Anna Bator psycholog, wykładowca SWPS w Katowicach

"Związek to szanowanie autonomii partnera"

Zanim zdecyduje pani, czy zgodzić się na wyjazd męża, proponuję, żeby zadała sobie pani kilka pytań. Odpowiedzi na nie powinny pani pomóc spojrzeć na tę sprawę bez negatywnych emocji. Po pierwsze: skąd lęk, że uczucie męża osłabło? Czy oprócz tego, że zamierza wyjechać z kolegami, jest coś, co na to wskazuje? Co panią konkretnie martwi? Jeśli do tej pory spędzaliście urlopy razem, proszę przypomnieć sobie, czy mąż opowiadał o swych marzeniach takich jak ekstremalne wyprawy. Jeżeli ma grono męskich przyjaciół, z którymi łączą go sportowe pasje, zapewne już wcześniej wspólnie organizowali sobie wolny czas. Czy to także było dla pani powodem do niepokoju? A jeśli tak, to dlaczego? Dobry związek polega nie tylko na byciu razem, ale także na poszanowaniu autonomii partnera i jego planów. Pani także ma zapewne różne życiowe pragnienia, niezwiązane z mężem. Może chciałaby pani zapisać się na jakiś kurs lub pobyć ze swoimi koleżankami i rodziną? Wyjazd partnera to dobra okazja, by to zrealizować. A zabranianie wyjazdu może sprawić, że atrakcyjność tego typu rozrywek w jego oczach wzrośnie.

Beata Matys-Wasilewska, psychoterapeuta

"Rozłąka może wzbogacić wasz związek"

Ludzie, którzy się kochają, dają sobie nawzajem przestrzeń i wolność. Kierując się dobrem drugiej osoby, nie czują potrzeby ograniczania jej swobody. Ważne, czy komunikując własne potrzeby, szanują uczucia partnera i czy uwzględniają jego zdanie w planowaniu swoich zajęć. Jeśli mąż marzył o tej wyprawie od dawna, nie ma powodu, by z niej rezygnował. Jeśli jednak czuje się pani zaniepokojona, radzę spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy. Po pierwsze, krótkie rozłąki zazwyczaj wpływają na związek ożywczo. Mąż zapewne wróci stęskniony i pełen wrażeń, którymi będzie chciał się podzielić. A pani może czuć satysfakcję, że on zdobywa doświadczenia, rozwija się. Czasami ludzie, którzy nie mają pomysłu na siebie, patrzą z zazdrością na poczynania osoby, która wykazuje się inicjatywą i fantazją. Jeśli mąż ma dużo energii, pomysłów i jest aktywny, warto czerpać od niego inspiracje, a nie sprowadzać go do parteru. Poza tym warto pamiętać, że każdy z nas ma potrzebę obcowania z własną płcią. Wymagająca fizycznie wyprawa w towarzystwie kolegów wzmocni jego ducha, pewność siebie, a także poczucie męskości.

Dominika Miodońska, life coach

"Pani tolerancja powinna być odwzajemniona"

Pani niezadowolenie z wyjazdu męża jest zrozumiałe. Jeśli bowiem do tej pory rzadko się rozstawaliście, to ta nagła zmiana w sposób naturalny budzi u pani strach. Ale zrozumiałe jest również dążenie partnera do spełnienia marzenia. Sytuacje, w których zderzają się sprzeczne oczekiwania dwojga osób, są jednak dobrą okazją do określenia zasad i granic w związku. W tym przypadku konieczność wypracowania kompromisu może być pretekstem do ważnych rozmów. Na przykład o waszych indywidualnych pragnieniach i o tym, jak zamierzacie je realizować bez ranienia drugiej strony. W taki sposób sprawdzicie też swoją elastyczność i dowiecie się, co wzajemnie akceptujecie, a czego nie. Nowe uzgodnienia sprawią, że w przyszłości unikniecie nieporozumień. Proszę nie myśleć o tym w kategoriach ustępstw wyłącznie z pani strony. Warto spojrzeć na to jak na szansę dla siebie. Pani tolerancja powinna zostać odwzajemniona przez męża. Dobrze więc pomyśleć o tym, na czym pani zależy i jak partner może panią w tym wspierać.

Pola Mendel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje