Formę buduj na lata nie tylko na lato

Czy można w kilka miesięcy osiągnąć zadowalającą formę i ciało idealne? Trenerzy Emilia Ostrowska i Sebastian Musiał podpowiadają, jak z radością otworzyć sezon bikini.

PAP Life: Jak to jest z tym "sezonem bikini" - czy możliwe jest zbudowanie w kilka miesięcy, w sposób zdrowy i bezpieczny, ciała idealnego albo zbliżonego do ideału?

Reklama

Emilia Ostrowska, Sebastiana Musiał: Na to pytanie najbardziej pożądana odpowiedź jest krótka - tak! W praktyce wiele zależy od tego, z jakiego punktu startujemy, czy jesteśmy zdrowi, jak wygląda nasze codzienne życie i jak dużą mamy motywację. Jednak kilka miesięcy to okres, który przy rozsądnym, dobrze dobranym treningu i diecie, pozwoli nam cieszyć się z osiągniętych celów - w dodatku bez efektu jo-jo! Wiele osób, które rozpoczęły z nami w ramach akcji "Rusz się! Bądź FIT do lata" uwierzyło, że osiągnięcie celu jest możliwe - i wiele z nich już cieszy się z efektów!

Czy podejście Polaków w tej kwestii się zmieniło - zaczynamy pracować na ciało nieco wcześniej, czy zostawiamy to na ostatnią chwilę?

- Ostatnie lata pokazują, że Polacy coraz bardziej świadomie i rozsądnie podchodzą do kwestii swojego zdrowia i wyglądu swojego ciała. Choć wciąż jeszcze zdarzają się - niestety często budowane przez nie do końca prawdziwe reklamy różnych "cudownych" specyfików - przekonania, że 1-2 tygodnie wystarczą, by stać się fizycznym ideałem, to gros Polaków rozumie już, że budowanie swojego ciała to długi proces, na który składa się codzienna aktywność, prawidłowe nawyki żywieniowe i wiele innych czynników.

Rodzi się też bardzo zdrowa moda na ładne ciało nie tylko "na lato" - ale "na stałe". Dostajemy wiele takich pozytywnych sygnałów - zarówno podczas naszej codziennej pracy trenerów, jak i na naszym fanpage`u - gdzie nasi czytelnicy często dzielą się z nami swoimi postanowieniami i codziennymi małymi sukcesami. To bardzo cieszy, szczególnie, że za takim myśleniem idzie często zmiana wielu niezdrowych nawyków, które towarzyszyły nam w codziennym życiu.

Przechodząc do sedna - ile tygodniowo należy trenować, jak intensywnie, aby uzyskać zadowalające efekty, a przy tym nie nabawić się kontuzji?

- Nie ma tzw. złotego środka - nie istnieje trening czy plan idealny dla każdego. Kluczowe jest indywidualne podejście - określenie możliwości naszego ciała, analiza dotychczasowych nawyków żywieniowych, etc. Osobom, które dopiero zaczynają przygodę z aktywnością i treningiem, polecamy konsultację z dobrymi trenerami - informacje uzyskiwane przypadkowo "na siłowni" rzadko kiedy będą dostosowane do naszych możliwości czy oczekiwań. Kiedy natomiast od początku jasno określimy sobie cele, nauczymy się prawidłowo technicznie wykonywać dobrze dobrane ćwiczenia i połączymy je z odpowiednią dietą - osiągnięcie wymarzonego rezultatu będzie o wiele bardziej realne.

W większości przypadków początek naszej drogi to 2-3 treningi w tygodniu, odpowiednio dobrane w zależności od postawionych celów. Zazwyczaj warto różnicować treningi, aby ciało było za każdym razem "zaskakiwane" i zmuszane do zwiększonego wysiłku, nie możemy także zapominać o ćwiczeniach cardio, jeśli chcemy dodatkowo spalić więcej kalorii. Niezbędne jest też właściwe odżywianie i odpowiednia ilość wypoczynku dającego możliwość regeneracji.
Warto też pamiętać, jak ważne jest stopniowanie treningu, wykonywanych ćwiczeń - rzadko kto ma jeszcze bowiem ochotę dalej ćwiczyć, kiedy po pierwszym zestawie zbyt mocnych dla nas ćwiczeń mamy przez kilka dni dzięki zakwasom problem z poruszaniem się.

Jaka forma aktywności jest najbardziej wskazana - czy lepiej łączyć trening, czy jednak koncentrować się np. na treningu siłowym albo cardio?

- Wszystko zależy od tego, czy chcemy po prostu czuć się dobrze w swoim prawidłowo pracującym i dobrze wyglądającym ciele, czy też mamy aspiracje bardziej sportowe lub też np. planujemy wbiec na Morskie Oko w 60 minut.

W tym pierwszym przypadku zazwyczaj wskazane jest łączenie treningów wytrzymałościowych, siłowych oraz ćwiczeń cardio - dzięki temu będziemy mieć dobrą kondycję, ładnie wypracowane mięśnie i prawidłową wartość tkanki tłuszczowej. Oczywiście rodzajów każdego z tych treningów jest wiele - ostatnio np. bardzo modna jest tabata, czyli intensywny trening spalający i rzeźbiący ciało - i cała sztuka polega na dobraniu optymalnych z nich do naszych potrzeb.
Świetnie sprawdza się w większości przypadków połączenie różnych światów aktywności - np. treningu na siłowni, biegania i pokonywania górskich szlaków czy jazdy na rowerze. A jeśli dołączymy do tego efektywną dietę - sukces mamy w zasięgu ręki! Pamiętajmy o jednym - każdy aktywny sposób spędzania wolnego czasu jest dobrym sposobem.

Jak zbudować albo raczej zachować formę na lata nie tylko na lato?

- Przy odrobinie samozaparcia nie ma w tym nic trudnego. Kiedy już przejdziemy ten najtrudniejszy pierwszy etap przyzwyczajania naszego ciała do treningu, diety i aktywności, wkrótce dotrzemy do punktu, w którym ominięcie treningu wywoła w nas uczucie braku bardzo ważnego elementu naszego dnia. To znak, że jesteśmy na dobrej drodze - połknęliśmy bakcyla i teraz już tylko odrobina wysiłku i regularności wystarczy, abyśmy dbali o siebie na co dzień. A dodatkowo każde spojrzenie w lustro będzie nas umacniać w przekonaniu, że jesteśmy na właściwej drodze.

Dla tych, którzy postawią sobie bardzo ambitne cele, dobrym pomysłem może być np. stała współpraca z trenerem personalnym, który będzie prowadził najlepszą drogą do ich realizacji. Warto także znaleźć podobnych nam pasjonatów - czy to na treningu, czy to podczas biegania, czy wreszcie na portalu dla aktywnych - w grupie zawsze łatwiej zachować motywację, wpierać się w cięższych momentach, ale także uzyskiwać wartościowe informacje nt. treningów czy ciekawych form aktywnego spędzania czasu. A przede wszystkim - trzeba wstać z kanapy i ruszyć się!

Z Emilią Ostrowską i Sebastianem Musiałem, trenerami, pomysłodawcami akcji "Rusz się! Bądź fit", rozmawiała Monika Dzwonnik (PAP Life).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje