Gwiazda Instagrama zdradza, jak wygląda przed retuszem!

Perfekcyjnie wyrzeźbione ramiona, jędrne, uniesione pośladki i idealnie płaskie brzuchy - oto czym codziennie karmią nas trenerki i modelki fitness. Przeglądamy setki ich zdjęć i zamiast się motywować... wpadamy w depresję. Nic dziwnego, te perfekcyjne ciała coraz rzadziej są naturalne!

Przekonała się o tym trenująca fitness Stacey Lee i postanowiła udowodnić swoim fankom, jak łatwo trenerki i modelki wprowadzają je w błąd.

- Byłam w szoku, że wpadałam w kompleksy z powodu zdjęć, które nie były nawet prawdziwe. Porównywałam się z dziełem programu graficznego - wyznała i postanowiła podzielić się z fankami prawdą o swoim ciele.

Stacey wciąż retuszuje swoje zdjęcia, ale publikuje je zawsze obok fotografii nieprzetworzonych. Różnica jest ogromna! Mimo, że dziewczyna wciąż wygląda świetnie, to jednak możemy dopatrzeć się na jej ciele śladów cellulitu, a jej pośladkom daleko jest do ideału. Podoba wam się takie podejście? 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje