Kawa niejedno ma zastosowanie, czyli jak wykorzystać fusy

Zużytej kawie można nadać drugie życie - przekonuje baristka Anna Oleksak. Można wykorzystać ją jako nawóz do kwiatów albo barwnik. "Peeling kawowy świetnie zwalcza cellulit" - zdradza Ula Chincz. Dodaje, że kawa wstawiona do lodówki niweluje zapachy.

Jak przyznaje baristka Anna Oleksak, fusy z kawy nie zawsze trzeba wyrzucać - można wykorzystać je na wiele sposobów. "Fusy z kawy możemy wykorzystać jako nawóz do kwiatów, a nawet jako barwnik, np. kiedy zarysuje nam się drewniany mebel. Niektórzy używają ich właśnie do malowania" - wylicza Oleksak. "Jest wiele różnych zastosowań fusów z kawy i jak najbardziej można ekologicznie podejść do tematu i nadać kawie drugie życie" - dodaje.

Reklama

Ula Chincz, dziennikarka i gospodyni programu "Beauty ekspert", zdradza, że fusy z kawy wystarczy połączyć z oliwką albo olejem kokosowym, aby uzyskać peeling kawowy, który świetnie zwalcza cellulit. "Przy długoterminowym stosowaniu, dwa razy w tygodniu, bo po jednym zastosowaniu nie będzie śladu, widać różnicę" - przekonuje Chincz. Jej zdaniem taki peeling też pobudza, niczym sama kawa. "Mam też wrażenie, że przy mojej bladej skórze poprawia się jej koloryt" - dodaje.

Kawa ma jeszcze jedno zastosowanie: wysypana - w ziarnach czy w postaci zmielonej - na talerzyk i wstawiona do lodówki pochłania wszystkie brzydkie zapachy. "To się przydaje zwłaszcza, jeśli zdarzy nam się zostawić jakiś francuski serek, tudzież wędzoną rybę. To naprawdę działa" - kwituje. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje