Makijażystka: lekki makijaż kojarzy się ze szlachetnością, klasą

To, co w sztuce makijażu pozostaje niezmienne to nieskazitelna skóra - przekonuje makijażystka Julita Jaskółka. Dodaje, że kobiety dojrzewają do minimalizmu w makijażu, co wymaga dużej pewności siebie.

- Elementem stałym w makijażu jest piękna skóra. Na przestrzeni lat to był i jest najważniejszy element w makijażu. Przy tej okazji chodzi również o pielęgnację - przyznaje makijażystka Julita Jaskółka.

Reklama

Zauważa również, że minęły już czasy, kiedy na twarzach kobiet działo się dużo za dużo. Krzykliwe kolory i przemalowane twarze odchodzą w zapomnienie ustępując miejsca naturalności.

- Makijaż zmierza w dobrą stronę. Kobiety wciąż chcą pięknie wyglądać, ale nie chcą być "zmalowane". Minęły czasy bardzo krzykliwego makijażu, co również wynikało z panującej wtedy mody. W stylizacjach działo się wtedy bardzo dużo. Dziś jest trochę inaczej, myślę, że dziewczyny widzą, że lekki makijaż kojarzy się ze szlachetnością, klasą - dodaje.

Wskazuje jednak, że nie tylko zmieniające się trendy powodują tę lekkość makijażowego bytu - kobiety dojrzewają do minimalizmu w makijażu i są zdecydowanie bardziej pewne siebie.

- Delikatny makijaż wymaga dużej pewności siebie, ale przede wszystkim świadomości. Oczywiście, makijaż może być dopełnieniem, może mieć również funkcję terapeutyczną. Podobny mechanizm widzimy u kobiet, które zakładają szpilki. To samo dzieje się w makijażu mocna pomadka na ustach dodaje pewności siebie - przyznaje Julita Jaskółka. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje