Sześć zaskakujących błędów, które popełniasz pielęgnując skórę i włosy

Niezmywanie makijażu czy brak ochrony przeciwsłonecznej to najczęstsze błędy, jakie popełniają kobiety niezależnie od wieku. Są jednak takie urodowe gafy, które mogą cię drogo kosztować. Panna Joanna - lifestylowa youtuberka i autorka książki "Sekrety piękna. Sposoby na urodę, makijaż i pewność siebie" opisała dziesięć błędów, które popełniają kobiety pielęgnując skórę i włosy. My wybrałyśmy dla was sześć największych - poznaj je i zacznij nowy rozdział w pielęgnacji swojego ciała.

Zapominasz o szyi i dekolcie

Już wspominałam o tym, jak istotna jest kompleksowa pielęgnacja ciała, i podkreślałam, aby nie zapominać o żadnej jego części. Szyja i dekolt zasługują jednak na szczególną uwagę. Skóra w tych obszarach jest bardzo delikatna. Szybko traci jędrność i elastyczność, jest podatna na utratę wody, dlatego też wymaga podobnej pielęgnacji jak twarz.  

Reklama

Używając kremów, zbyt często skupiamy się tylko na buzi i kończymy ich nakładanie na linii żuchwy. Zdecydowanie powinnaś nałożyć produkt także na szyję oraz dekolt. Nie chcesz przecież, aby zmarszczki pojawiły się tam zbyt szybko, zwłaszcza że przy zadbanej, nawilżonej i jędrnej skórze twarzy będzie to wyglądać po prostu źle. Kto by chciał chodzić całe życie w golfie? Warto więc poświęcić kilka minut szyi i dekoltowi podczas codziennej pielęgnacji. 

Zbytnio wysuszasz tłustą skórę

Wydaje Ci się, że skoro twoja cera jest tłusta i produkuje nadmierne ilości sebum, to najlepszym wyjściem będzie jej wysuszenie? Zdecydowanie nie! Skóra tłusta czy mieszana również potrzebuje nawilżenia, i to silnego. Wbrew pozorom może być odwodniona tak jak każdy inny rodzaj cery. Co więcej, im bardziej wysuszasz swoją skórę, tym zacieklej ona się broni i produkuje zwiększone ilości sebum. Efektem jest błędne koło, które można przerwać tylko dzięki odpowiedniemu nawodnieniu. Tak się składa, że przekonałam się o tym na własnej skórze. Gdy kompletnie zmieniłam swoją pielęgnację i postawiłam na silne nawilżanie, problemy z przetłuszczaniem zaczęły schodzić na dalszy plan, a co najważniejsze - znacznie zmniejszyła się liczba niedoskonałości na mojej twarzy. Zawsze wydawało mi się to trochę absurdalne, ale na dłuższą metę okazało się genialne. Wyrzuć więc wszystkie toniki z alkoholem i codziennie sięgaj po krem nawilżający. Jeśli bardzo chcesz wysuszyć jakiś wyprysk, działaj tylko punktowo! 

Rzadko zmieniasz pościel i ręczniki lub nieregularnie myjesz akcesoria do makijażu

Jeśli nie zdecydujemy się całkowicie przerzucić na ręczniki jednorazowe, które mogą okazać się zbawienne dla wielu z nas, to te tradycyjne należy zmieniać bardzo często. W wilgotnym i ciepłym wnętrzu łazienki panują warunki wyjątkowo sprzyjające rozwojowi bakterii, których bardzo nie lubi nasza cera. Starajmy się więc unikać ich ze wszystkich sił. Podobne zasady obowiązują w przypadku pościeli. Podczas snu zostawiamy na poduszce bardzo wiele zanieczyszczeń, takich jak sebum, pozostałości kosmetyków, pot, złuszczona skóra. To idealne środowisko dla rozwoju zarazków, dlatego należy zmieniać poszewkę minimum co dwa tygodnie. Pamiętaj, aby prać ją w wysokiej temperaturze. 

A jak dbać o higienę przyborów do makijażu? Twoim obowiązkiem jest je odpowiednio i regularnie myć. Dotyczy to przede wszystkim pędzli do twarzy i wszelkiego rodzaju gąbek. Nie dość, że lądują na nich podobne zanieczyszczenia jak na poduszce, to jeśli Twoje akcesoria stoją na przykład na toaletce, łapią też kurz, a przecież żadna z nas nie chce nakładać go na buzię.  

Najpierw myjesz twarz, potem włosy

Niestety, kosmetyki do włosów, chociaż są dobre dla nich samych, już zdecydowanie gorzej działają na naszą cerę. Bardzo często zawierają substancje, które mogą zapychać pory lub podrażniać delikatną skórę twarzy. Pamiętaj, aby zawsze najpierw umyć głowę i dokładnie spłukać wszystkie kosmetyki do pielęgnacji włosów, a dopiero później zabrać się za oczyszczanie cery. Jeśli stosujesz odżywki bez spłukiwania, nie kładź się spać z mokrą głową. Wtedy kosmetyk zostaje na poduszce, a z niej przenosi się na twarz. Jeśli więc nie chcesz walczyć z dodatkowymi niedoskonałościami, najpierw wysusz włosy, a dopiero potem wskakuj do łóżka. 

Warto jeszcze wspomnieć, że kolejność nakładania kosmetyków też ma znaczenie. Zawsze najpierw aplikuj produkty lekkie, a potem cięższe. Zacznij od tych na bazie wody, tak aby mogły one wniknąć w głąb skóry, a następnie sięgnij po kosmetyki z olejami, których zadaniem jest wzmocnienie warstwy lipidowej i zapobieganie utracie wody. 

Kupujesz za dużo, zużywasz za wolno

Niestety, to chyba zmora większości z nas. Każdą kobietę przecież czasami ogarnia szał zakupowy. Reklama nowego produktu w telewizji czy recenzja na YouTube działają na nas jak magnes. Od razu chcemy zdobyć nowość, choć w naszej łazience roi się od kosmetyków. Dobrze, że czasem ogranicza nas portfel. Każdy kosmetyk ma określoną datę ważności. Kupując zbyt dużo produktów, nie będziesz w stanie zużyć ich we właściwym czasie, a to przecież wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nikt tego nie lubi. Zanim po raz kolejny udasz się do drogerii po nowe łupy, zastanów się, czy na pewno ich potrzebujesz. Trzeba też wspomnieć, że takie bezustanne zakupy mogą prowadzić do zbyt częstych zmian kosmetyków, a żeby zobaczyć efekt działania danego produktu, potrzeba średnio czterech do sześciu tygodni. Daj mu więc szansę się wykazać! 


Zbyt często wykonujesz peelingi lub nakładasz maski

Powiadają, że co za dużo, to niezdrowo, i ta zasada się sprawdza również w przypadku kosmetyków. Nie bez powodu wspominałam wcześniej o odpowiedniej częstotliwości wykonywania peelingów i masek. Nagminne peelingowanie może przynieść niepożądane rezultaty, ponieważ zbyt częste złuszczanie sprawia, że skóra staje się nadwrażliwa i szybko traci wilgoć. To samo dotyczy masek. Jeśli kilka razy w tygodniu będziemy sięgać po maseczki nawilżające, możemy doprowadzić do zapchania porów. Z kolei zbyt częste stosowanie oczyszczających skończy się przesuszeniem skóry. 

Fragment pochodzi z książki "Sekrety piękna. Sposoby na urodę, makijaż i pewność siebie " autorstwa Joanny Cymbalisty znanej pod pseudonimem Panna Joanna. 
Wydawnictwo Znak. 


Fragment książki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje