Urodowe pogotowie przedślubne

Jej styl i nieskazitelną urodę podziwiają kobiety na całym świecie. Narzeczona brytyjskiego księcia Meghan Markle, stała się inspiracją zwłaszcza dla przyszłych panien młodych, które w dniu ślubu chcą olśniewać, jak ona.

Tego dnia każda kobieta pragnie wyglądać i czuć się wyjątkowo. Prócz zjawiskowej sukni ślubnej, która, co oczywiste, odgrywa tu kluczową rolę, bardzo ważna jest też kondycja naszej skóry - świetlista, wypoczęta cera jest wszak naszą największą ozdobą. Jak zatem, czekając na ów wielki dzień zadbać o urodę, by olśnić na ślubie i wyglądać spektakularnie? Wyjaśnia specjalistka, której rad słucha sama Meghan Markle.

Reklama

Gwiazda popularnego serialu telewizyjnego już wkrótce stanie na ślubnym kobiercu wraz z księciem Harrym. Od chwili ogłoszenia królewskich zaręczyn zainteresowanie amerykańską aktorką o ujmującym uśmiechu i nienagannych stylizacjach sięgnęło zenitu. Media ukuły nawet pojęcie "efektu Meghan", które najlepiej określa istną obsesję, jaka zapanowała na punkcie pięknej narzeczonej księcia.

Przyszła członkini brytyjskiej rodziny królewskiej słynie nie tylko z doskonałego gustu oraz zamiłowania do eleganckich strojów, ale i urody, którą podziwiają kobiety na całym świecie. Ekspertka, z której usług korzysta sama Markle, wyjawiła w rozmowie z magazynem "Elle", jak w odpowiedni sposób zadbać o twarz już na kilka miesięcy przed ślubem, by tego najważniejszego dnia wyglądać naprawdę wyjątkowo.

"Jeśli posiadasz kłopotliwą skórę, na przykład ze zmianami trądzikowymi lub bliznami, musisz zacząć pracę nad codzienną pielęgnacją cery co najmniej cztery lub pięć miesięcy przed wielkim dniem. Powinnaś też chodzić do kosmetyczki, co dwa tygodnie, by twoja skóra była w możliwie jak najlepszej kondycji" - radzi Nichola Joss, pracująca na co dzień w Londynie specjalistka od urody.

Strategia przedślubnego dbania o cerę z czasem ulega jednak zmianie. Im bliżej, bowiem do wielkiego dnia, tym delikatniejsze powinny stać się wszelkie zabiegi i czynności pielęgnacyjne. "W czasie ostatnich dwóch miesięcy przed ślubem przyszłe panny młode powinny skupić się na uzyskaniu spokojniejszej, bardziej nawilżonej skóry, nie zaś na agresywnych zabiegach naprawczych. Jest to czas, w którym używamy tylko delikatnych, odżywczych produktów, takich jak maski nawilżające czy zabieg kriogeniczny. Pomocne są również masaże" - przyznaje Joss.

Choć planowanie ślubu wiąże się z mnóstwem obowiązków, które pochłaniają niemal cały nasz czas i energię, nie zapominajmy o codziennym dbaniu o urodę. Dzięki właściwej pielęgnacji, którą rozpoczniemy już teraz, w tym najważniejszym dla nas dniu zachwycimy świetlistą i wypoczętą cerą - zupełnie jak Meghan. (PAP Life)

autor: Iwona Oszmaniec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje