5 faktów o paradontozie, o których powinieneś wiedzieć

Czy paradontozą można się zarazić albo odziedziczyć po rodzicach? Dlaczego częściej chorują panowie albo osoby z debetem na koncie? 5 faktów na temat paradontozy pomoże ci rozpracować przeciwnika i ustrzec się schorzenia

Czy paradontoza jest dziedziczna?

Bakterie, złe nawyki i brak poprawnej higieny- to istotne czynniki w rozwoju zapalenia dziąseł, jednak nie jedyne. Paradontozę możemy również dziedziczyć w genach.

Reklama

- Nie ma jednego genu, który powodowałby zwiększone ryzyko chorób dziąseł, ale odkryto, że posiadacze genów odpowiadających za zwiększoną produkcję interleukiny-1, białka biorącego udział w reakcjach zapalnych, mogą być bardziej narażeni m.in. na paradontozę - mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Pomijając kwestie higieny i czynniki środowiskowe, genetyczne podłoże paradontozy jest faktem, a problematyczny gen może posiadać nawet 30% Europejczyków. Nie znaczy to, że dzieci rodziców z chorobą przyzębia automatycznie będą chore. Dziedziczymy nie bezpośrednio chorobę, ale podatność, co ułatwia rozwój choroby. Oprócz IL-1, w ślinie znajduje się szereg innych białek, które odpowiadają za ochronę przed zarazkami, m.in. enzymy trawienne i immunoglobuliny IgA. Wiedza na temat genetycznych predyspozycji daje nowe narzędzia do wczesnego wykrywania choroby. 

- Przeprowadzenie badań poziomu IL-1 we krwi pacjenta może pomóc w doborze odpowiednich metod leczenia. Interleukina-1 to cytokina, rodzaj białka, który wpływa m.in. na reakcję układu odpornościowego. Im więcej organizm jej wytwarza, tym ostrzejsza może być reakcja odpornościowa i tym większe ryzyko  patologii dziąseł, a co za tym idzie należy odpowiednio wcześnie wdrożyć odpowiednią profilaktykę lub rozważyć możliwe powikłania np. leczenia implantologicznego - wyjaśnia stomatolog.  

Bardziej narażeni są panowie

Jak potwierdza amerykańska organizacja American Academy of Periodontology bardziej narażona na rozwój paradontozy jest płeć męska. Ryzyko chorób przyzębia u panów jest wyższe i wynosi dokładnie 56,4% (u kobiet jest to 38,4%).

- Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje się w nieco innych nawykach obu grup - mężczyźni według statystyk rzadziej odwiedzają gabinet stomatologa, przeglądy jamy ustnej nie są tak częste i brak im regularności. Z tego powodu u mężczyzn tendencja do powstawania kamienia nazębnego jest większa, a co za tym idzie częściej cierpią na stany zapalne dziąseł oraz choroby przyzębia - wyjaśnia dr Stachowicz.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest nikotyna, a większa ilość jej zwolenników występuje u mężczyzn. Palenie papierosów może zwiększyć ryzyko pojawienia się paradontozy o 50 proc., zaś już w trakcie choroby - utrudnić jej terapię oraz pogorszyć  rokowanie.  

Czy paradontozą można się zarazić?

Głównym źródłem  paradontozy są specyficzne szczepy bakterii, które możemy także "nabyć" od innych ludzi. Badania amerykańskich naukowców potwierdzają, że bakterie odpowiedzialne za choroby przyzębia mogą być przekazywane za pośrednictwem śliny, najczęściej z rodziców na dzieci lub pomiędzy partnerami. Poprzez jeden pocałunek możemy przekazać drugiej osobie nawet 80 mln bakterii. Podobne ryzyko istnieje, gdy pijemy z jednej butelki czy umyjemy zęby czyjąś szczoteczką. W ustach każdego z nas bytują bakterie - te dobre oraz te złe. Całując kogoś, kto ma paradontozę lub próchnicę, zwiększamy ilość tych "złych" bakterii w naszej jamie ustnej i narażamy się na rozwój dolegliwości. 

- Choć istnieje takie ryzyko, choroby przyzębia to wieloczynnikowy proces. Nie tak łatwo "zarazić" się bakteriami od drugiej osoby, ale jest to prawdopodobne, zwłaszcza wtedy, gdy nasza higiena zębów nie jest właściwa. Jeśli więc cierpimy na choroby dziąseł,  jest to wskazówka, by i nasi bliscy kontrolowali stan swoich dziąseł - tłumaczy specjalista.  

Niektóre badania donoszą, że nawet oblizując smoczek dziecka, możemy zarazić go groźnymi bakteriami. Z tego powodu powinniśmy unikać sytuacji, gdy dziecko pije z kubka dorosłego lub je tymi samymi sztućcami. Jego układ odpornościowy wciąż się rozwija, a więc jest bardziej podatne na wszelkie patologie, w tym jamy ustnej.  

Pogoń za pieniądzem nie służy dziąsłom

Zgodnie z Academy of General Dentistry stres może źle wpłynąć na kondycję twoich dziąseł. Stres oddziałuje na układ odpornościowy, który jest istotnym elementem w rozwoju i przebiegu chorób dziąseł. Naukowcy z kilku amerykańskich uniwersytetów (Buffalo, North Carolina, Michigan) postanowili zbadać tę zależność wśród grupy ludzi pomiędzy 25 a 74 rokiem życia. Okazało się, że najbardziej narażonymi osobami w badaniu były te, które gorzej radziły sobie ze stresem na tle finansowym. Takie osoby w porównaniu z resztą badanych, których powodem niepokoju było: wychowanie dzieci, praca lub problemy w związku, miały najgorszy stan przyzębia.  

Dzieci również w grupie ryzyka chorób dziąseł

Wbrew pozorom, że na paradontozę chorują głównie ludzie starsi, choroba dotyka także ludzi młodych, a nawet tych najmłodszych. - Zapalenie dziąseł oraz paradontoza występują również u dzieci i młodzieży, ale mają nieco inny przebieg. W przypadku tak młodych pacjentów częstą przyczyną są wady zgryzu. Mimo że paradontoza u dzieci występuje rzadziej to warto odpowiednio wcześnie, jeszcze w dzieciństwie, wyeliminować czynniki ryzyka nierównego uzębienia np. nie stosować smoczka dłużej niż do 2 roku życia i zadbać o to, by dziecko nie ssało kciuka. Wyeliminowanie takich zachowań u dziecka oraz obserwacja jego zgryzu pomoże uniknąć w przyszłości zarówno leczenia ortodontycznego, jak i rozwoju paradontozy. Uczenie dziecka poprawnej higieny jamy ustnej jest równie kluczowe i stanowi rodzaj kapitału na przyszłość - mówi periodontolog


materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje