7 odchudzających trików z różnych stron świata

Z badań statystycznych wynika, że każda z nas chciałaby schudnąć choć 5 kilogramów. To da się zrobić!

Problem otyłości zrodził się w momencie, gdy zamiast jeść dania przygotowywane w domu, zaczęliśmy się żywić fast foodami – twierdzi Michael Pollan, amerykański dziennikarz i znawca kwestii dotyczących odżywiania. Coś w tym musi być, skoro i w Polsce kobiet z nadwagą jest 10% więcej niż jeszcze kilka lat temu.

Reklama

Dlaczego ważymy za dużo, a w talii jesteśmy o 10 cm szersze niż nasze prababcie? Bo na każdym kroku kuszą nas słodkości, jeździmy, zamiast chodzić, a tempo życia zmusza nas do jedzenia w pośpiechu i w stresie.

Spontanicznie się odchudzamy, a raczej głodzimy, więc szybko znów tyjemy. Jak zmienić nie- dobre przyzwyczajenia? Poznaj patenty na szczupłą sylwetkę kobiet z różnych zakątków świata. Może cię zainspirują!

Francja - celebrowanie posiłków



Gdy jemy z doskoku, jemy więcej. Francuzki są szczupłe dlatego, że celebrują posiłki. W czym tkwi tajemnica? Francuzki się nie przejadają. Nie odmawiają sobie niczego, ale porcje są małe i wolno spożywane. Nigdy też nie biorą dokładek!

Zwracają uwagę na jakość pożywienia, lubią produkty regionalne, nieprzetworzone. Jedzą sałatki i piją dużo wody.

Kawa? Tak, ale nie w rozmiarze XL, ze spienionym mlekiem i syropami, a mała czarna. Czekolada? Oczywiście, ale kostka, a nie tabliczka! Co możesz zrobić? Unikaj jedzenia w pośpiechu, w biegu, w pracy przy biurku lub w domu przed telewizorem. Wtedy nie koncentrujesz się na jedzeniu i jesz więcej.

Włochy. Makaron tylko al dente

Jak wynika z raportu Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej Eurostat, zaledwie 9% Włoszek jest otyłych (Polek aż16%!). Jak to możliwe, że nie mają nadwagi, pomimo zamiłowania do jedzenia makaronu? W czym tkwi tajemnica?

To nie makaron tuczy, a sos. Dlatego Włoszki dodają go niewiele.

Makaron gotują al dente („na ząb”), czyli na półtwardo. Ma on niski indeks glikemiczny, co oznacza, że uwalnia energię powoli i równomiernie. Sytość zapewnia zawarta w makaronie skrobia, którą organizm przetwarza na glukozę. Robi to tym wolniej, im mniej rozgotowany jest makaron. Nie tyjemy więc, a jesteśmy syte przez wiele godzin.

Co możesz zrobić? Gotując makaron, przestrzegaj informacji o czasie gotowania (jest na opakowaniu). Nie rozgotowuj go!

Na osobę przeznaczaj nie więcej niż 100 g makaronu (to tylko 110 kcal), wymieszaj najwyżej z 4 łyżkami sosu. Staraj się, by nie pływał w oliwie, podawaj z warzywami.

Malezja. Kurkuma kontra tłuszcz

Ta orientalna przyprawa to naturalny wyszczuplacz i składnik wielu przyprawowych mieszanek.

W czym tkwi tajemnica? Jej smak jest gorzki, zbliżony nieco do smaku musztardy i chrzanu. Staje się mocniejszy podczas gotowania. Nadaje potrawom żółty kolor. Badacze z uniwersytetu w Bostonie dowiedli, że jedzenie nawet tłustych dań z kurkumą nie tuczy. Stwierdzili, że tłumi ona przyrost tkanki tłuszczowej i przyśpiesza jej spalanie.

Co możesz zrobić? Dodawaj łyżeczkę kurkumy do sosów, dań z ryżu, kasz i gęstych, warzywnych zup.

Węgry. Ocet na dodatek



Kwaśne ogórki, papryka, kapusta to przysmaki Węgrów. A ocet dodają prawie do każdej potrawy. W czym tkwi tajemnica? Kwas octowy zmniejsza produkcję insuliny. Kiedy we krwi jest jej zbyt wiele, spowalnia się proces spalania tłuszczu.

Co możesz zrobić? Gdy nie lubisz kwaśnych rzeczy – używaj octu do winegret (1 łyżeczka oleju i 2 octu). Dodawaj do sałatek i makaronów.

Tajlandia. Ostre przyprawy

Tajlandzkie dania słyną z piekielnej wprost ostrości. Niezwykle popularne są np. pikantne sałatki (yam) lekkostrawne, bo bez oliwy, za to skropione sosem sojowym lub sokiem z limonki.

W czym tkwi tajemnica? Chilli czy czerwone i zielone curry rozgrzewają i poprawiają przemianę materii. Poza tym ostre jedzenie je się wolniej, a dzięki temu mniej!

Co możesz zrobić? Odrobinę papryczki peperoncino dodawaj do spaghetti, jalapeño do dań z fasoli, a pieprz cayenne do jarzynowej zupy.

Japonia. Jedzenie na… 80 procent



Na japońskiej wyspie Okinawa żyje ponad 400 stulatków! Ludzie tam są zdrowsi i szczuplejsi, a średnia wieku wynosi 81 lat.

W czym tkwi tajemnica? Japończycy trzymają się re- guły „80 procent”. Odkładają sztućce (i pałeczki) w momencie, gdy pojawia się pierwsze uczucie sytości, bo wtedy żołądek jest wypełniony w 80 procentach. Jedzenie „do pełna” sprawia, że żołądek zaczyna się rozpychać i „żąda” kolejnej porcji jedzenia.

Co możesz zrobić? Jedz powoli, przeżuwaj, „wsłuchuj się” w swój żołądek. Przy pierwszym uczuciu sytości najlepiej wstań od stołu i... posprzątaj.

Najwięcej na obiad

Hindusi trzymają się ajurwedyjskiej zasady, że główny i największy posiłek powinno się spożywać w południe. W czym tkwi tajemnica? Według ajurwedy, systemu medycyny indyjskiej, agni – „ogień trawienia” – przypada na godziny 10–14.

Co możesz zrobić? Na obiad jedz zupę, potem główne danie i owoc. Wieczorem staraj się jeść o połowę mniej niż teraz. Niech to będą warzywa, makaron, a mięso zredukuj o 50%.

Jak sprytnie poskromić głód

● Jabłko przed kolacją

Badania dowodzą, że sięgnięcie po jabłko przed posiłkiem sprawi, że potem zjesz o ok. 180 kcal mniej.

● Posiłek na… błękicie

Spraw sobie niebieskie talerze. Udowodniono, że chłodne kolory, zwłaszcza niebieski, bardzo skutecznie zmniejszają łaknienie.

● Małe sztućce

Zamiast normalnych sztućców, używaj widelczyka sałatkowego i małej łyżeczki – zjesz o 25% mniej!

● Z miętowym aromatem

Według psychologów, woń mięty sprawia, że czujemy się najedzeni.

Dowiedz się więcej na temat: badania | jedzenie | makaron

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje