Długie noce i krótkie dni sprzyjają koszmarom sennym

Kiedy nadchodzi zima i dni stają się coraz krótsze i ciemniejsze, nocne koszmary senne idą w parze z sezonową depresją - wynika z analizy danych o zdrowiu mieszkańców Finlandii zbieranych przez dziesięciolecia.

Opublikowane w listopadzie badanie zostało przeprowadzone przez Nilsa Sandmana z fińskiego Uniwersytetu w Turku, zajmującego się m.in. badaniem świadomości i snów. Do celów badawczych wzięte zostały systematycznie zbierane w latach 1972-2012 informacje pochodzące z wywiadów zdrowotnych przeprowadzanych z losowo wybranymi dorosłymi mieszkańcami Finlandii. Wykorzystano dane pochodzące od blisko 80 tys. osób. Z tej grupy ok. 4 proc. ludzi przyznało, że często (tj. kilka razy w tygodniu) widuje koszmary senne.

Reklama

Według Sandmana ludzie, którzy doświadczają wielu koszmarów nocnych, mają oznaki przeciążenia psychicznego albo złego stanu zdrowia. "Koszmary łączą się z objawami depresji, z innymi zaburzeniami snu, szczególnie z bezsennością, i poczuciem ogólnego niezadowolenia z własnego życia" - powiedział Sandman dla fińskiego radia Yle.

Z analizy danych wynika, że blisko co piąta osoba cierpiąca na zaburzenia depresyjne i bezsenność, przyznała także, że widuje koszmary senne. W odniesieniu do osób mających objawy sezonowej depresji, 16 proc. z nich doświadczyło także często występujących koszmarów.

Biorąc pod uwagę wiele różnych czynników, m.in. płeć, wiek, stan cywilny, konsumpcję alkoholu, czas trwania edukacji, częstotliwość uprawiania ćwiczeń fizycznych, palenie tytoniu, środowisko zamieszkania (pod względem gęstości zaludnienia) okazało się, że sezonowa obniżka nastroju i koszmary senne są mocno ze sobą powiązane - podsumowano w badaniu.

Jak wyjaśniono w uniwersyteckiej publikacji, związek między występowaniem koszmarów a sezonową depresją (charakteryzujący się m.in. zaburzeniami nastroju, spadkiem energii, nadmierną sennością i zwiększonym apetytem, które pojawiają się każdego roku jesienią i utrzymują do wiosny) nie był głównym celem badania, to jednak jego analiza stała się wartościowym dodatkiem w pracy.

W badaniu przeanalizowano także związek między szerokością geograficzną (w tym długością dnia i temperaturą powietrza) a występowaniem koszmarów. Wskazano, że Finlandia jest długim krajem, i na południu gdzie jest klimat umiarkowany, długość dnia waha się w ciągu roku od ok. 6 do 18 godzin. Z kolei na północy kraju w strefie arktycznej, różnice między porami roku są tak znaczące, że latem podczas dnia polarnego słońce świeci przez całą dobę, zaś zimą w trakcie nocy polarnej nie wschodzi w ogóle ponad horyzont.

Okazało się jednak, że związek między szerokością geograficzną (zamieszkiwaniem na południu czy północy kraju) i koszmarami jest bardzo słaby, a największą częstotliwość występowania złych snów dostrzeżono wśród mieszkańców środkowej części kraju.

Podkreślono również, że ludność mieszkająca na terenach wysoko zurbanizowanych i typowo wiejskich miewała nieznacznie więcej koszmarów w porównaniu z mieszkańcami obszarów średnio zurbanizowanych czy wiejskich z dobrą infrastrukturą.

Istotny wpływ na obecność koszmarów mają jednak wiek oraz płeć. Kobiety i starsi widywali średnio więcej koszmarów niż mężczyźni i osoby młode. W grupie osób, które zostały wzięte pod uwagę w badaniu, znalazły się także te, które doświadczyły traumatycznych przeżyć - weterani wojenni (Finlandia walczyła z ZSRR w trakcie wojny zimowej w latach 1939-40 oraz wojny kontynuacyjnej w latach 1941-44). Ta grupa osób miewała trzykrotnie więcej koszmarów sennych niż pozostała część społeczeństwa, mimo tego że od końca wojny minęło ponad trzydzieści lat.

Na podstawie otrzymanych wyników badania w publikacji opisany został także profil typowego dorosłego mieszkańca Finlandii, który zgłaszał problem z koszmarami sennymi.

Jest to kobieta, w każdym wieku, a szczególnie ok. 50-letnia lub starsza, skarżąca się na złe sny i mająca problemy z wystarczającą długością snu oraz cierpiąca na objawy depresji, które mogą się nasilać w okresie zimowym. Ponadto nie jest usatysfakcjonowana swoim życiem i doświadcza silnego stresu.

Z kolei typowy mężczyzna miewający koszmary jest ok. 55-letni lub starszy, ma także problemy z odpowiednią długością snu oraz objawy depresji, ale także nadużywa alkoholu i ma skłonności do autoagresji.

Z Helsinek Przemysław Molik (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje