Eat pretty - filozofia pięknej diety

- Nasze decyzje żywieniowe dają nam moc, by zmieniać swoją urodę i ciało - przekonuje Jolene Hart, autorka filozofii i książki "Eat Pretty. Jedz i bądź piękna" - premiera 11 stycznia. Hart radzi, by zamiast inwestować w kosmetyki, lepiej zatroszczyć się o to, co jemy.

- Uniwersalne przesłanie Eat Pretty - pięknej diety jest takie, że nasze decyzje żywieniowe dają nam moc, by zmieniać swoją urodę i ciało - przekonuje Jolene Hart, autorka filozofii i książki "Eat Pretty. Jedz i bądź piękna". Hart radzi, by kosmetyki zamienić na zdrową żywność - wówczas będziemy cieszyć się naturalnie piękną i zdrową urodą.

Reklama

Główne cechy składników Eat Pretty - pięknej diety zdaniem Hart są: pełnowartościowe - najlepiej w stanie możliwie najbardziej naturalnym; kolorowe - bowiem naturalnie nasycony kolor warzyw i owoców to oznaka wysokiej zawartości działających antyoksydacyjnie substancji fitochemicznych, które sprzyjają zdrowej urodzie; różnorodne - dzięki temu dostarczasz sobie wszystkich składników odżywczych, jakich potrzebujesz do zachowania zdrowego piękna; przeciwzapalne - naturalne działanie przeciwzapalne mają pełnowartościowe składniki roślinne oraz zdrowe tłuszcze spożywane na zimno; oraz dopasowane do ciebie - tzn. że powinnaś słuchać swojego ciała, brać pod uwagę środowisko, w którym żyjesz, oraz twoje potrzeby żywieniowe.

I tak, żeby zadbać o kondycję włosów autorka filozofii pięknej diety radzi spożywać orzechy włoskie, botwinkę, kokos, maliny, pietruszkę i seler. W utrzymaniu płaskiego brzucha pomocne okazują się ananasy, grapefruity, karczochy, kiwi i szałwia. Piękną cerę wspomoże nie tylko marchew i brzoskwinie, ale też awokado i bataty. Nastrój poprawią pestki dyni, naturalnie słodkie banany, cukinia i proso.

- Oczywiście jedzenie jest przede wszystkim paliwem dla organizmu. Każdy kęs lub łyk dostarcza ci składników odżywczych - czytamy na pierwszych stronach książki. Hart dodaje, że jedzenie wysyła nam też "ważne chemiczne komunikaty, których twoje ciało i uroda potrzebują, by przetrwać - oraz by lśnić".

Autorka zauważa również, że jedzenie jest także silnie związane z emocjami, wspomnieniami, świętowaniem i nastrojem.

- A to skomplikuje każdy z naszych dietetycznych wyborów. Sytuacja gmatwa się jeszcze bardziej, gdy z zewnątrz docierają do nas głosy, że aby stać się piękną, musimy ograniczyć jedzenie lub wyrobić sobie sztywne nawyki i zasady żywieniowe. Jeśli weźmiesz je sobie do serca, nabierzesz błędnego przekonania, że wszystkie posiłki to wrogowie twojej urody - przestrzega. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje