Nie przesadzaj z siłownią

Jestem za gruba! Większość pań zbyt dobrze zna ten problem, nawet jeśli ich figura dla innych jest nienaganna. Okazuje się jednak, że nie tylko panie mają obsesję na punkcie swojej figury. Coraz częściej kompleksy mają także mężczyźni, którzy zapadają na dysmorfię.

Dysmorfia mięśni to niecodzienne schorzenie, które dotyka kulturystów. Opisuje je w najnowszym wydaniu brytyjskie czasopismo medyczne "British Journal of Sports Medicine". Okazuje się, że cierpią na nią nawet najwybitniejsi sportowcy.

Reklama

Dysmorficy myślą, że pomimo wytężonego wysiłku fizycznego, ich mięśnie wyglądają jak z waty. Sylwetka przypomina zgrabionego wielbłąda i wszyscy wokół wytykają to palcami - twierdzą. Chorzy, chcąc uniknąć pokazywania swych bicepsów, zaczynają nosić na sobie po kilka warstw odzieży. Jeśli muszą się rozebrać, przechodzą prawdziwą mękę.

W rezultacie - zdaniem naukowców - tak emocjonalnie zdezorientowani ludzie jeszcze bardziej nadużywają siłowni, aż w końcu sięgają po sterydy. I tu zaczyna się błędne koło. Im więcej ćwiczeń, tym gorsza samoocena - mężczyźni nie mogą patrzeć na swoje odbicie w lustrze.

Naukowcy nie widzą na razie rozwiązania tego problemu. Być może tajemnica dysmorfii tkwi w psychoterapii. Na razie jednak kulturyści i amatorzy sztangi będą musieli sami poradzić sobie z tym ciężarem...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje