Nietolerancja histaminy - choroba, która udaje alergię

Miewasz migreny i problemy skórne? Możliwe, że wywołuje je substancja, która jest odpowiedzialna również za reakcje uczuleniowe.

Dlaczego kichasz, łzawisz i masz wysypkę?

Reklama

Podejrzewasz u siebie alergię, bo czasem miewasz zupełnie niespodziewane ataki kichania, łzawienia oczu, a na dodatek zdarzają ci się migreny i problemy skórne? Zrób testy, ale jeśli nic nie wykażą, nie myśl o sobie jako o hipochondryczce. Część osób miewa objawy przypominające alergiczne, chociaż na alergie nie choruje. Ich przyczyną jest nietolerancja histaminy.

To obecna w organizmie substancja, która pełni wiele funkcji. Jest m.in. tzw. mediatorem reakcji alergicznej. Organizm uwalnia ją, gdy do takiej sytuacji dochodzi, a histamina odpowiada za objawy np. takie jak katar sienny, wysypka, łzawienie oczu, duszności czy biegunka.

Taka reakcja może się jednak pojawić także wtedy, gdy duża ilość histaminy trafi do organizmu drogą pokarmową. Ta substancja znajduje się także w składzie wielu produktów żywnościowych. Przyjmuje się, że u osób wrażliwych pseudoalergiczne objawy może wywołać dawka histaminy od 5 do 10 mg, im dawka ta będzie większa, tym symptomy bardziej gwałtowne.

W jaki sposób wykryć nietolerancję histaminy?

Zacznij od zapisywania wszystkiego, co jesz. Zwracaj uwagę na to, po jakich posiłkach miewasz symptomy przypominające alergię. Zazwyczaj objawy nietolerancji histaminy pojawiają się pomiędzy dwudziestą a sześćdziesiątą minutą od chwili, gdy zbyt duża ilość tej substancji trafi do przewodu pokarmowego.

Reakcje na histaminę powinny też zupełnie ustąpić w ciągu 6-8 godzin od chwili wystąpienia, oczywiście o ile znów nie zjemy jakiegoś bogatego w histaminę pokarmu. Przy podejrzeniu nietolerancji histaminy wykonuje się również testy wykrywające alergię (punktowe testy skórne, pomiar stężenia swoistych przeciwciał klasy IgE we krwi). Robi się to po to, aby sprawdzić, czy objawy nie są przypadkiem zwykłą reakcją alergiczną.

Najnowszym badaniem pozwalającym na wykrycie nietolerancji histaminy jest test aktywności DAO. Robi się go z krwi, a jego cena w prywatnym laboratorium to ok. 150 zł. Badanie wykonuje się w celu określenia ilości enzymu diaminoksydazy (DAO), który odpowiada za degradację histaminy. Wynik zbyt niski (normy mogą być różne w różnych laboratoriach) potwierdza nietolerancję.

Co jeść, żeby sobie pomóc?

Przy nadwrażliwości na histaminę do diety warto wprowadzić produkty działające przeciwhistaminowo. Należą do nich m.in. pokarmy zawierające kwercetynę. Kłopot polega na tym, że jest ona składnikiem wielu produktów, które jednocześnie zawierają sporo histaminy (owoce cytrusowe, czerwone wino).

Lista źródeł kwercetyny dla nietolerujących histaminy nie jest więc długa. Znajdują się na niej m.in.: cebula, czosnek, zielona herbata, winogrona, brokuły, jabłka. Kwercetynę można też zażywać w kapsułkach, jako suplement diety. Prócz działania przeciwhistaminowego substancja ta ma również działanie przeciwnowotworowe, więc warto to rozważyć.

Działanie przeciwhistaminowe ma witamina C. Związek ten obniża bowiem poziom histaminy we krwi, przekształcając najpierw w kwas hydantoino-5-octowy, a następnie w kwas asparaginowy. Dobrymi źródłami witaminy C w codziennym jadłospisie są przede wszystkim warzywa, a najwięcej tego związku jest w papryce, kapuście, kapuście włoskiej brokułach i jarmużu. Warto jednak pamiętać, że bogate w witaminę C są warzywa w postaci surowej (nie dotyczy to jedynie brokułów), bo wysoka temperatura niszczy ten związek.

Produkty zawierające dużą ilość histaminy

Ryby świeże i owoce morza: Makrela, tuńczyk, śledź marynowany, śledź w oleju, sardela (np. anchois), pikling, łosoś, makrela wędzona, wędzony halibut, wędzony mintaj, wędzony węgorz, krewetki, małże, kalmary, langustynki, homary.

Owoce i warzywa: Pomidory, rośliny strączkowe (fasola, fasolka szparagowa, groch, groszek śnieżny, soja), szpinak, pieczarki, bakłażany, pomarańcze, grejpfruty, cytryny, banany, ananasy, papaja, kiwi, maliny, gruszki, truskawki, orzeszki ziemne, orzechy nerkowca.

Produkty fermentowane: Kiszonki (kwaśna kapusta, kiszone ogórki, pikle itp.), napoje alkoholowe (czerwone wino, piwo pszeniczne, wino musujące), octy winne (ocet spirytusowy się do nich nie zalicza), sery dojrzewające (np.: camembert, roquefort, gorgonzola).

Wędliny i przetwory mięsne: Salami, surowa wędzona szynka, wędzone kiełbasy, surowe kiełbasy, kabanosy, mielonka, metka, solone mięso, pastrami, wszelkie wędliny suszone (np. szynka parmeńska, serrano czy włoskie prosciutto, chorizo), konserwy mięsne.

Joanna Ziółkowska
konsultacja: dietetyk Żaneta Rybak, Breast Clinic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje