Pod włoskim błotem... dla zdrowia

Fango oznacza z języka włoskiego "błoto" lub "brud". To również nazwa niezwykle relaksującego zabiegu z wykorzystaniem wysoko zmineralizowanego błota leczniczego, pochodzenia wulkanicznego.

Zabieg polega na rozgrzaniu błota do ok. 50 stopni Celsjusza, a następnie przyłożeniu go na folii w formie plastra na bolące miejsce. Sesja trwa około 20 minut.

Reklama

"Fango przynosi ulgę w bólach pleców, dolegliwościach stawów i bólach mięśniowych, ale także skutecznie zmniejsza objawy stresu, gdyż rozluźnia mięśnie. Zmineralizowane błoto lecznicze o wysokiej temperaturze ma podobne działanie do borowiny i doskonale wpływa na dolegliwości reumatyczne, poprzez rozgrzanie organizmu pacjenta. Działa też oczyszczająco i usuwa szkodliwe produkty przemiany materii" - wyjaśnia Marcin Trębowicz, kierownik działu fizjoterapii Uzdrowiska Nałęczów.

Ponadto, fango zawiera kwasy huminowe, bituminy (żywice i woski), białka, aminokwasy, sole mineralne, które wchłaniają się przez skórę podczas zabiegu. Zabieg można wykonać również u cierpiących na osteoporozę, artretyzm oraz wszelkiego rodzaju bóle stawów.

"Błoto fango jest również bogate w jod, który wspomaga wygładzenie skóry. Można z powodzeniem leczyć nim choroby skórne takie, jak: łuszczyca, ale również eliminować cellulit" - dodaje przedstawiciel Uzdrowiska Nałęczów.

Błoto wykorzystywane w zabiegach nałęczowskiego zdroju pochodzi z okolic Padwy, która bogata jest w wody termalne. Wysoka temperatura tych wód, a także ich mocne zmineralizowanie, to czynniki przyspieszające dojrzewanie mikroorganizmów żyjących w błocie, które następnie wykorzystywane jest w zabiegach leczniczych. (PAP Life)

autor: Andrzej Grabarczuk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje