Przyciągnij zdrowie

Cierpisz na migreny? Często łapiesz infekcje? Nie chce ci się zrosnąć ręka lub noga? Moc tej magnetycznej biżuterii przywróci ci zdrowie!

Magnetoterapia, czyli leczenie przez oddziaływanie na ciało polem magnetycznym jest znana medycynie od ponad stu lat. Dziś skuteczność tej terapii, której prekursorem był szkocki fizyk i matematyk James Maxwell, jest wykorzystywana na wiele sposobów. Pragnący przekonać się o jej działaniu, mogą poddać się profesjonalnym zabiegom, w czasie których ciało będzie pod wpływem pulsującego pola magnetycznego. Ale można też leczyć się samodzielnie dostępnymi w sklepach miniaturowymi impulsatorami magnetycznymi lub po prostu nosić estetyczną biżuterię magnetyczną.

Dlaczego biżuteria leczy?

Reklama

Wszystkie magnetyczne bransolety, naszyjniki i kolczyki zawierają nieduże magnesy skierowane biegunem północnym w stronę ciała. Wytwarzane przez nie fale magnetyczne sprawiają, że jej właściciel ma lepsze samopoczucie. Ale magnetyczne ozdoby mają też znaczenie zdrowotne, gdyż łagodzą ból, poprawiają krążenie krwi, wzmacniają odporność oraz wspomagają regenerację organizmu.

Jak odczuwasz działanie?

Reakcje organizmu na magnesy są bardzo zróżnicowane. Niektórzy już po kilkunastu minutach noszenia biżuterii odczuwają wszechogarniające ciepło. Są tacy, którzy twierdzą, że magnesy ułatwiają im oddychanie, bo przestali krztusić się i kaszleć. Inni twierdzą, że po założeniu magnetycznych ozdób odczuwają nagły przypływ energii, inni zaś robią się senni. Wszystkie te odczucia są jak najbardziej prawidłowe.

Biżuterię należy jednak zdjąć na kilka godzin, gdyby po pierwszym założeniu pojawiły się mdłości lub silniejsze bicie serca. Później można ponownie spróbować terapii.

Czy każdemu pomoże?

Czasami efekty działania fal magnetycznych nie są w ogóle odczuwalne, gdyż pacjent nie nosi wystarczającej ilości biżuterii. Wtedy warto zdecydować się na zainwestowanie w dodatkową bransoletkę lub pierścionek. Istnieje także niewielka grupa ludzi, którzy w ogóle nie reagują na magnetoterapię. Ale tym absolutnie nie należy się martwić. W przypadku takich osób terapia jest po prostu wyłącznie profilaktyką.

Agnieszka Pacuła

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | terapia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje