Słodkiego życia...

Nie wyobrażasz sobie życia bez słodyczy? Zapomnij o nadziewanych cukierkach, kolorowych lizakach i kwaśnych żelowych miśkach.

Lepiej sięgnij po gorzką czekoladę. Naukowcy co rusz przekonują o jej zbawiennym wpływie na umysł i ciało.

Reklama

Dla palaczy

Jak dowiedli Szwajcarzy, najwięcej krzepy tkwi w czekoladzie gorzkiej, która zawiera nie mniej niż 70 proc. kakao. Okazuje się, że przysmak ten jest niezwykle pomocny w zapobieganiu schorzeniom serca, m.in. miażdżycy naczyń krwionośnych. Specjaliści poddali badaniu grupę 20 palących mężczyzn. Po dwóch godzinach od zjedzenia 40 gramów gorzkiego przysmaku u panów zagrożonych chorobą wieńcowa aparatura uchwyciła wyraźną poprawę przepływu krwi.

Niestety podobnego efektu nie dały próby z białą czekoladą. Słodycze zawierające ledwie 4 proc. kakao nie mogły dorównać zdrowotnym właściwościom gorzkiej czekolady.

- Nie od dziś wiadomo o leczniczych właściwościach czekolady - tłumaczy Krystyna Zielińska, kierownik działu technologii w jednej z firm produkujących czekoladę. - Dotyczą one jednak odmiany czarnej, gorzkiej, o dużej zawartości kakao. Czekolada mleczna, choć tak popularna, nie daje już tylu zdrowotnych korzyści, bo większy w niej udział mleka niż kakao. A to wszystko, co ma tak zbawienny wpływ na nasze zdrowie, zawarte jest właśnie w kakao.

Odmładza, reguluje, pobudza

Belgowie - niekwestionowani potentaci w produkcji czekolady na świecie - prześcigają się w poprawianiu jej walorów smakowych, dodając im jednocześnie właściwości leczniczych. W belgijskich cukierniach znajdziemy m.in. czekoladę z wyciągami z rozmaitych roślin, owoców i przypraw (np. imbiru, guarany), które - zdaniem producentów - spowalniają proces starzenia, likwidują stres i regulują przemianę materii.

- Indianie też dodawali różne przyprawy do czekolady, najczęściej pieprz cayenne. Traktowali kakao jako "pobudzacz", źródło energii - tłumaczy Anna Ciesielska, technolog żywienia z Centrum Zdrowego Żywienia w Poznaniu. Dietetyczka zaznacza jednak, że ze spożywaniem kakao, które zawiera sporo magnezu i wapnia, trzeba być ostrożnym. - Nie zalecałabym łączenia kakao z mlekiem, które również jest bogate w wapń. A zamiast cukru lepiej stosować naturalny miód.

Koi nerwy, obniża ciśnienie

Amerykanie tymczasem dowiedli, że spożywanie gorzkiej czekolady nie tylko obniża ciśnienie, ale też łagodzi charakter i koi zszargane nerwy. Przeprowadzone badania dały jednoznaczną opinię. Dwadzieścioro mężczyzn i kobiet cierpiących na nadciśnienie, przez piętnaście dni jadło codziennie jedną tabliczkę czekolady - połowa uczestniczących w badaniu osób czekoladę czarną, połowa białą. Po kilku dniach okazało się, że u każdej z osób jedzących czarną czekoladę ciśnienie spadało. Nie stwierdzono natomiast żadnych zmian wśród osób zajadających się białą odmianą smakołyku.

Uznano, że za poprawę ciśnienia odpowiedzialne są zawarte w kakao flawonoidy, które usprawniają pracę naczyń krwionośnych. - Nie ma nic złego w poprawianiu sobie nastroju jedną czy dwiema kostkami czekolady dziennie - uważa dr Bernard Panaszek, alergolog. - Nie należy jednak traktować czekolady jako panaceum na większość dolegliwości. Wszystko jest kwestią umiaru. Trzeba przede wszystkim zorientować się, jak i czy w ogóle nasz organizm tę słodycz toleruje. W wielu wypadkach spożywanie czekolady jest niewskazane, może np. zaostrzyć niektóre schorzenia skórne i wywołać podrażnienia narządów pokarmowych.

Alpiniści wolą żele

To nie koniec rewelacji o cudownym działaniu smakołyku. Brytyjczycy doszukali się w czekoladzie pewnej ilości substancji, która może mieć kojący wpływ na kaszel. Tzw. theobromina może mieć zbliżone działanie do kodeiny, która jest częstym składnikiem medykamentów łagodzących kaszel. Londyńscy naukowcy próbują obecnie ustalić, czy theobromina mogłaby znaleźć się w składzie leków stosowanych przy grypie i przeziębieniu.

Tymczasem z czekolady coraz częściej rezygnują alpiniści i amatorzy wysokogórskich wycieczek. Dawniej była ona jednym z podstawowych produktów żywnościowych zabieranych na górskie wyprawy.

- Czekoladę powoli zastępują energetyczne napoje czy wysokokaloryczne żele i batoniki - wyjaśnia Bogusław Magrel, prezes Polskiego Klubu Alpejskiego. - Jedzenie czekolady w temperaturze minus 30-40 stopni C. staje się zwyczajnie niewygodne, a nawet niebezpieczne. Nie znaczy to jednak, że czekoladowe smakołyki zniknęły z zapasów zabieranych na wyprawy. Tyle że obecnie traktuje się je jako zwykłe deserowe przekąski.

Fakty
Czekolada
kalorie w tabliczce:
• gorzka - 554 kcal
• mleczna - 550 kcal
• mleczna z orzechami laskowymi - 539 kcal
• deserowa - 531 kcal
• kawowa - 526 kcal
• biała - 278 kcal
• nadziewana - 450 kcal

ŁUK

Odwiedź też dział uroda

Tekst pochodzi z gazety

Dowiedz się więcej na temat: naukowcy | ciśnienie | kakao | czekolady

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje