To nie nerwy, to tarczyca

Dolegliwości wywoływane nadczynnością tego gruczołu łatwo pomylić z objawami nerwicy.

Proszę mi dać coś na nerwy, bo dłużej tak nie mogę żyć. Ciągle jestem podenerwowana. Często kołacze mi serce, drżą mi ręce. Wszystko mnie irytuje. Z byle powodu robię mężowi i dzieciom awantury - opowiadała pani Justyna (48 l.).

Reklama

- A jak z apetytem? - zapytałem.

- Wydaje mi się, że od ostatniej wizyty sporo pani schudła.

- Tak, straciłam kilka kilogramów. Ale apetyt mam bardzo dobry, czasami jem aż za dużo.

- A czy boli panią głowa? - dociekałem.

- Owszem, i to często. Ale co mają bóle głowy i apetyt do tego, że jestem podenerwowana - zdziwiła się pacjentka.

- Opis pani dolegliwości pasuje do klasycznych objawów nadczynności tarczycy. Nieuzasadnione chudnięcie jest skutkiem przyspieszonej przemiany materii (wywołanej nadczynnością). Irytacja, uczucie niepokoju to kolejne symptomy nadczynności tarczycy. Niektórym osobom łzawią oczy, inne nadmiernie się pocą. U kobiet dochodzi do zaburzeń miesiączkowania.

- Ale z czego to się bierze? - zapytała pani Justyna.

- Przyczyny nadczynności tarczycy mogą być różne. Jedną z nich jest choroba Gravesa-Basedowa. Polega na tym, że nieprawidłowo działający system odpornościowy zmusza tarczycę do wydzielania nadmiernej ilości hormonów. To częste w okresach tzw. burz hormonalnych - w czasie dojrzewania, ciąży, menopauzy. Przyczyną nadczynności może być choroba Plummera, tzw. wole guzkowe nadczynne. Guzki "gorące" powstają w powiększonej z powodu niedoboru jodu tarczycy. Nie słuchają zaleceń płynących z przysadki mózgowej i produkują nadmiar hormonów. Nadczynność może się też rozwinąć po przedawkowaniu hormonów tarczycy lub nieprawidłowym podaniu jodu. I na skutek hormonalnej nadczynności guzów przysadki.

- Czy nadczynność można skutecznie leczyć? - spytała pacjentka.

- Tak, ale musi się pani przygotować na to, że terapia może trwać nawet dwa lata. Na razie wykonamy oznaczenie z krwi podstawowych hormonów tarczycy. Jeśli wyniki będą nieprawidłowe, wystawię skierowanie do endokrynologa, który zaleci właściwe leczenie.

- Na czym ono polega?

- Zazwyczaj stosuje się leki, które zmniejszają wydzielanie hormonów lub (jednorazowo, doustnie) jod radioaktywny, który niszczy chore komórki gruczołu. Czasem niezbędna jest operacja. Po kilku tygodniach pacjentka przyszła do mnie z wynikami badań. Potwierdzały one moje wstępne rozpoznanie.

- Endokrynolog prosił, bym przekazała panu te pisemne informacje o zaleconym leczeniu - powiedziała pani Justyna.

- Bardzo dobrze - odpowiedziałem.

- Dzięki temu będę mógł przepisywać leki, które musi pani zażywać. Bez tego dokumentu po każdą receptę musiałaby pani chodzić do endokrynologa.

Dr Grzegorz Borstern, spec. chorób wewn.

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: tarczyca | choroby | leczenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje