Zaćma – objawy i leczenie

Zaćma to choroba oczu, która nie jest aż tak niebezpieczna, jak mylona z nią jaskra. Nie prowadzi do trwałej utraty wzroku, lecz mimo to, nie powinna być lekceważona. Zaawansowany stopień choroby może bowiem znacząco utrudnić wykonywanie najprostszych czynności.

Zaćma nie stanowi zagrożenia dla oczu. Utrudnia jednak widzenie – z czasem bowiem, z powodu naturalnego procesu starzenia, może pojawić się zmętnienie soczewki powodujące znaczne obniżenie ostrości wzroku. Dopóki jednak skutki nie występują lub nie są zbyt uciążliwe, nie podejmuje się leczenia. Co więc należy robić po zdiagnozowaniu choroby?

Reklama

Objawy zaćmy

Cataracta, bo tak jest określana, często pozostaje niezdiagnozowana, dopóki nie pojawią się znamiona choroby. Zaćma początkowa może nie powodować objawów przez lata. Dopiero w zaawansowanym stadium, w zależności od typu, może pojawić się np. dwojenie jednooczne, przymglenie widzenia, nietolerancja światła, zaburzenie widzenia kolorów czy krótkowzroczność. Jeśli przymglenia soczewki przeszkadzają w codziennym życiu lub obowiązkach w pracy, należy pacjenta skierować na operację.

Typy zaćmy

W zależności od danego typu, mogą wystąpić różne objawy. Najczęściej występująca zaćma jądrowa polega na zmętnieniu jądra soczewki. Towarzyszy jej zazwyczaj krótkowzroczność, pacjent zaczyna zdejmować okulary do czytania. Ten typ zaćmy może również powstawać w wyniku cukrzycy. W przypadku zaćmy korowej, występującej u osób w podeszłym wieku, pacjent długo może nie odczuwać skutków przymglenia w soczewce. Natomiast przy zaćmie podtorebkowej tylnej, objawem jest nietolerancja światła (gorsze widzenie w słoneczny dzień) i szybkie obniżenie ostrości wzroku – tłumaczy dr Elżbieta Sędrowicz z warszawskiej kliniki Mediq.

Leczenie zaćmy

Przy zaawansowanych zmianach zmętnienia soczewki, nie można poprawić ostrości wzroku szkłami korekcyjnymi, ani nie ma leczenia farmakologicznego. Jedynym sposobem leczenia zaćmy jest chirurgia, która polega na wymianie soczewki. Najczęściej stosuje się fakoemulsyfikację, czyli rozbijanie soczewki za pomocą ultradźwięków. W tym celu wykonuje się niewielkie nacięcie około 3 milimetrów w rogówce. Następnie otwiera się torbę przednią soczewki i za pomocą ultradźwięków oraz płynów, usuwa się jądro soczewki i jej masy. W pustą przestrzeń torebki soczewki implantowana jest soczewka zastępcza. Moc soczewki dobierana jest indywidualnie do każdego pacjenta, w zależności od preferencji – tłumaczy dr Sędrowicz z kliniki Mediq. Jeżeli więc pacjent, przy okazji zabiegu chciałby pozbyć się krótkowzroczności, zostanie dobrana odpowiednia soczewka korygująca wadę. Jeżeli jednak chory chodził w okularach i chce zachować taką możliwość, wszczepiony zostanie odpowiedni implant. W ten sposób można również wyrównać różnicę wad, jeżeli w każdym z oczu jest inna, usunąć astygmatyzm lub w ogóle pozbyć się okularów.

Krótka rekonwalescencja

Skutki operacji pacjent odczuwa już następnego dnia. Dzięki małemu cięciu operacyjnemu, rehabilitacja wzroku przebiega szybko. Już w dzień po zabiegu można powrócić do normalnego życia, należy jedynie stosować krople do oczu w okresie 2-4 tygodni po zabiegu. Po tym czasie pacjent może dobrać nowe okulary i jest zupełnie sprawny.


materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: zaćma | zdrowe oko

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje