Zdrowo się odżywiasz i ćwiczysz? Zadbaj też o zęby

Szczoteczka jest niewystarczająca - przekonuje prof. dr hab. n. med. Renata Górska. Ekspertka zauważa, że podobnie jak wiele mówi się o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej, więcej należałoby mówić o zdrowiu jamy ustnej. W sobotę przypada Dzień Zdrowia Dziąseł.

Nieprawidłowa i niewystarczająca higiena jamy ustnej może prowadzić do chorób. Jak tłumaczy prof. dr hab. n. med. Renata Górska - konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii i kierownik zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - choroba przyzębia tyczy się tkanek otaczających ząb.

Reklama

"To choroba infekcyjna i przewlekła, która nieleczona może powodować nie tylko zaburzenia estetyki, ale i upośledzenie funkcji, a w konsekwencji może prowadzić do utraty uzębienia" - powiedziała podczas konferencji Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, którego jest prezesem.

Jak podkreśliła, problemem nie są tylko zaburzenia narządu żuchwy - obserwuje się również wpływ zapaleń tkanek przyzębia na zdrowie ogólne. I tak choroba przyzębia może być czynnikiem ryzyka chorób serca czy udaru mózgu. "Udowodniony jest dwutorowy związek z cukrzycą, a także porodem przedwczesnym i niską wagą urodzeniową" - dodała.

Warto przypomnieć, że płytka nazębna to to, co pozostaje niedoczyszczone albo w ogóle jest nie czyszczone. "Jeżeli taka płytka wielodniowa albo miesięczna występuje, doprowadza najpierw do zapalenia dziąseł, które jest procesem odwracalnym, ale w konsekwencji prowadzi do zapalenia przyzębia" - tłumaczyła.

Górska powołała się na wyniki badań epidemiologicznych na temat higieny jamy ustnej, które wskazują, że 3,8 proc. kobiet i 3 proc. mężczyzn nie czyści swojego uzębienia w ogóle. Raz dziennie robi to 12,1 proc. kobiet i 25 proc. mężczyzn. Ekspertka zauważyła też, że gorsza higiena jest w małych miastach i wsiach.

14 badanych proc. nie było w ciągu dwóch lat u dentysty, 12 proc. - od roku. "A przecież w jamie ustnej - oprócz choroby przyzębia - stany przedrakowe przez dwa lata z małej zmiany, która jest wyleczalna, którą można usunąć i wyzdrowieć, może powstać nowotwór, który decyduje o życiu człowieka" - mówiła.

Kolejną kwestią jest to, czym dbamy o zęby. . "Prawie 68 proc. ankietowanych w ogóle nie używa szczoteczek elektrycznych, 43 proc. nie używa nici dentystycznych, a nici czy szczoteczki międzyzębowe są niezbędnym akcesorium do oczyszczania przestrzenni międzyzębowych. Szczoteczką nie załatwiamy sprawy do końca" - przestrzegała.

"Wiele mówi się o zdrowym żywieniu, o aktywności fizycznej - więcej należałoby mówić też o prawidłowej higienie, o zdrowiu kompleksowym jamy ustnej" - podsumowała. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje