67-letnia królowa tatuażu

Charlotte Guttenberg z Florydy dzierży rekord Guinnessa, jako najbardziej wytatuowana seniorka. Barwne malunki pokrywają 91,5 proc. powierzchni jej ciała.

Pierwszy tatuaż Charlotte Guttenberg zrobiła sobie zaledwie 11 lat temu. Wtedy, z okazji urodzin, na jej klatce piersiowej pojawił się motyl. Zawsze fascynowały ją tatuaże, ale jej mąż, zmarły w 2001 roku, nie przepadał za nimi.

Reklama

Pierwszy tatuaż tak bardzo jej się spodobał, że zamarzyła o kolejnych malunkach. Tak bardzo rozmiłowała się w ozdabianiu swojego ciała, że w 2015 roku otrzymała tytuł najbardziej wytatuowanej seniorki świata. Barwne obrazy pokrywają 91,5 proc. powierzchni jej ciała. Głównie inspirowane są sztuką japońską. Guttenberg, która z zawodu jest dziennikarką i coachem, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Ma w planach wykonanie dodatkowego wzoru na głowie.

Charlotte znalazła partnera, który podziela jej pasję. Jej towarzyszem jest 75-letni Charles "Chuck" Helmke, najbardziej wytatuowany mężczyzna świata (93,75 proc.). Jak łatwo zgadnąć, poznali się podczas tatuowania. (PAP Life)




Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje