Czytanie - niedoceniana medytacja

Czytanie to niedoceniana, ale jedna z najstarszych form medytacji. Skoro ta praktyka stała się modna, warto sięgnąć po sprawdzone metody i zakurzone książki. Tym bardziej, że czytanie zmniejsza naszą ochotę na słodycz...

Choć poziom czytelnictwa częściej wprawia w zakłopotanie niż wywołuje optymizm, książki mogą wrócić do łask. Przemawia za tym nie tylko zamiłowanie do literatury, które gwiazdy takie jak Oprah Winfrey, Emma Watson czy Reese Witherspoon starają się wzniecić na nowo. Naukowcy dostarczają kolejnych powodów, dla których książka to najprostszy i najprzyjemniejszy sposób na walkę z bolączkami współczesnego świata.

Reklama

Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Sussex wykazało, że czytanie zmniejsza stres o 68 proc. bardziej skutecznie niż słuchanie muzyki, wypicie filiżanki herbaty (54 proc.) czy spacer (42 proc.).

Czytanie jest jedną z najważniejszych i najmniej uznanych praktyk wellness. Podczas gdy tak wiele mówi się o medytacji, wciąż niewielu osobom udaje się ją w pełni praktykować. Okazuje się, że czytanie może z powodzeniem zastąpić bezczynne siedzenie w ciszy.

Eksperci wskazują również, że czytanie to sposób na trening uważności, koncentracji i jedna z popartych naukowo form medytacji. Poza tym, że uspokaja, pomaga również budować sieci neuronowe, które w znaczący sposób wpływają na nasze życie i zdrowie - włączając w to ograniczenie łaknienia na coś słodkiego. Poza skomplikowaną zależnością procesów zachodzących w mózgu, nie da się ukryć, że zniwelowanie stresu pozwala nam również obniżyć chęć na jego zajadanie. (PAP Life)

mdn/ dki/

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje