Helsinki - miasto dbające o rowerzystów

W stolicy Finlandii infrastruktura rowerowa jest jednym z priorytetów. W całym mieście jest ponad tysiąc kilometrów dróg. Rowerami mieszkańcy jeżdżą wszędzie - do pracy, szkół, przedszkoli, na zakupy i rekreacyjne wycieczki.

Według ostatnio opublikowanego Indeksu Kopenhaskiego (The Copenhagenize Index) Helsinki plasują się na 18. miejscu najlepiej zorganizowanych miast świata pod względem udogodnień dla rowerzystów.

Reklama

Rowerzyści w mieście są wszędzie, podobnie jak zaparkowane rowery. Rowerami przemieszczają się nie tylko dorośli, ale również młodzież i dzieci. Widok rodzin z dziećmi podróżującymi na rowerach, w przyczepkach rowerowych czy na fotelikach, to codzienność.

Według raportu urzędu miasta Helsinki, jesienią, która w Finlandii rozpoczyna się już w sierpniu, w godzinach porannych do ścisłego centrum Helsinek rowerem dojeżdża tyle samo osób, co miejskim tramwajem. Co drugi helsińczyk deklaruje, że poza sezonem zimowym, kiedy na drogach nie zalega śnieg, używa roweru przynajmniej raz w tygodniu.

Według przeprowadzonego sondażu 96 proc. mieszkańców miasta jest pozytywnie nastawionych do dalszego rozwoju ścieżek rowerowych.
Jak poinformował PAP Life koordynator ds. rowerowych miasta Helsinki Niklas Aalto-Setala, rocznie z budżetu na ruch rowerowy i pieszy przeznacza się około 10 mln euro. Inwestycje w drogi i inne udogodnienia rowerowe stanowią blisko 10 proc. budżetu urzędu ds. infrastruktury.

Właściciel serwisu rowerowego w dzielnicy T""l" Jan Krister Rapo, miłośnik rowerów, który sam podróżuje codziennie do swojej pracy rowerem, i który na dwóch kołach zwiedził wiele miast, uważa, że Helsinki mają dobrą sieć połączeń rowerowych.

"Ścieżki utrzymane są w dobrym stanie. Jeśli są oddzielone od jezdni, to ruch rowerowy jest bardzo bezpieczny. Niestety, ostatnio coraz częściej wytycza się nowe ścieżki bezpośrednio na jezdniach. Wtedy trzeba jeździć rowerem razem z samochodami i bardziej uważać" - powiedział Rapo.

W zamieszkałych przez ok. 630 tys. mieszkańców Helsinkach ruch rowerowy zwiększa się z roku na rok. W sezonie letnim w wybranym dniu w godzinach 7-19 urzędnicy szacują liczbę rowerzystów. Zliczają ich manualnie na wybranym obszarze granicznym miasta w blisko 90 punktach. Dane o ruchu rowerowym dostarczają też rozlokowane w różnych miejscach miasta automaty.

W 2016 r. manualnie w szczytowym okresie sezonu doliczono się ponad 41 tys. rowerzystów - o 7 proc. więcej niż w roku poprzednim. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku było ich poniżej 20 tys. W 2016 r. automatyczny pomiar zamontowany na tzw. Banie - popularnej drodze rowerowej poprowadzonej na dawnej trasie kolejowej z portu przez ścisłe centrum do dworca głównego - zarejestrował ponad 730 tys. przejazdów rowerowych (rok wcześniej niespełna 650 tys.).

Urzędnicy zajmujący się ruchem rowerowym szacują, że obecnie codziennie 10 proc. mieszkańców Helsinek dojeżdża rowerem do pracy czy szkoły (dla porównania 30 proc. korzysta z transportu publicznego, a 22 proc. z samochodu). Władze spodziewają się, że do 2020 r. odsetek podróżujących codziennie rowerami wzrośnie do 15 proc. W Kopenhadze zajmującej pierwsze miejsce w duńskim rankingu, która w ostatnich latach wyprzedziła Amsterdam, do pracy czy do szkoły rowerem jeździ ok. 60 proc. mieszkańców, a tylko 9 proc. porusza się własnym samochodem.

Z Helsinek dla PAP Life Przemysław Molik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje