Pszczoły uratują nam małą czarną?

Do połowy XXI wieku ocieplenie klimatu zmniejszy obszar upraw kawy w Ameryce Łacińskiej nawet od 73 do 88 procent - alarmuje na łamach czasopisma "Proceedings of the National Academy of Sciences" międzynarodowy zespół naukowców. Będzie to miało znaczenie nie tylko dla milionów miłośników kawy na całym świecie, ale i dla milionów ludzi, którzy z uprawy kawy się utrzymują. To wnioski z pierwszych tak szeroko zakrojonych badań, dotyczących wpływu klimatu nie tylko na uprawę kawowców, ale też na populację pszczół, bez których ta uprawa nie jest możliwa. Okazuje się, że pszczoły mogą pomóc złagodzić kryzys.

- Kawa to na światowych rynkach jeden z najcenniejszych towarów, do jej produkcji potrzeba sprzyjających warunków klimatycznych i zapylających kwiaty pszczół - mówi współautor pracy, prof. Taylor Ricketts, szef Gund Institute for Environment przy University of Vermont. - Nasza praca po raz pierwszy wykazuje, jak oba te czynniki zmienią się w związku z ociepleniem klimatu i jak mocno odczują to producenci kawy. Produkcja kawy jest podstawowym źródłem dochodu dla milionów żyjących bardzo biednie ludzi, zmiany dotkną najbardziej tych, których sytuacja jest i tak najtrudniejsza - tłumaczy.

Reklama

Opublikowane wyniki wskazują, że efekt zmniejszenia powierzchni terenów nadających się do uprawy kawy będzie silniejszy, niż wcześniej prognozowano. Skoncentruje się głównie na obszarach Nikaragui, Hondurasu i Wenezueli. Związana z ociepleniem klimatu możliwość przesunięcia upraw wyżej w góry, zaowocuje z kolei niewielkim wzrostem obszarów upraw na terenie Meksyku, Gwatemali, Kolumbii i Kostaryki. 

Kluczowe znaczenie dla wielkości upraw będzie miała populacja i różnorodność pszczół. Autorzy pracy zauważyli, że w niektórych rejonach można liczyć na to, że owadów będzie więcej. 

- Obfitość owadów na plantacjach kawy może zwiększyć ich wydajność - dodaje Pablo Imbach z International Center for Tropical Agriculture (CIAT). - Chcieliśmy sprawdzić, czy na terenach, gdzie warunki uprawy staną się mniej korzystne, same pszczoły będą się mogły przyczynić do utrzymania plonów - mówi. 

Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie jest twierdząca, przynajmniej do pewnego stopnia. Wyniki analiz wskazują, że kluczowe znaczenie dla utrzymania produkcji kawy będzie miała więc ochrona lasów tropikalnych, które stanowią dla wielu gatunków pszczół naturalne środowisko. O ile w tej chwili 91 procent terenów sprzyjających uprawie kawy znajduje się w pobliżu tych lasów, w 2050 roku udział ten wzrośnie nawet do 97 procent. Odpowiednie praktyki mogą sprawić, że choć liczba gatunków pszczół się zmniejszy, te które pozostaną, zaadaptują się i będą w stanie zapylać kwiaty kawowca odpowiednio intensywnie. 

- Uważam, że udało nam się wykonać znakomitą pracę i biorąc pod uwagę zarówno biologię roślin, jak i owadów przewidzieć co będzie w przyszłości - mówi współautor publikacji, David Roubik ze Smithsonian Tropical Research Institute. - Tradycyjne modele nie uwzględniały dotąd zdolności organizmów do zmian, opierano je na obrazie świata, jaki znaliśmy, nie na tym, jak będzie wyglądał, gdy wraz z innymi organizmami się do zmiennych warunków zaadaptujemy - dodaje. 

Grzegorz Jasiński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje