Wakacje 50 plus

Lato w domu, na ławce przed blokiem lub z wnukami? Niekoniecznie! Dojrzałe osoby coraz częściej chcą wyjeżdżać na wakacje.

Model życia osób starszych mocno się zmienia. Coraz częściej pragną podróżować i korzystać z życia - podkreśla Bożena Sałacińska (62 l.), przewodnicząca Rady Słuchaczy Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Bydgoszczy.

Reklama

Potwierdza to Anna Tarnowska-Person z biura podróży Amitur: - Mamy coraz więcej klientów-seniorów. W te wakacje ich zainteresowanie wyjazdami wzrosło prawie dwukrotnie. Dzisiaj emeryci mogą wykupić wczasy nawet z 20-procentową zniżką. Ceny tygodniowego wypoczynku nad morzem w czerwcu, z trzema posiłkami dziennie, zaczynają się od 550 zł. Wyjazdy organizują też stowarzyszenia i kluby seniorów. Emeryci chętnie z nich korzystają, gdyż czują się bezpiecznie wśród znanych sobie osób.

- Co roku organizujemy dwutygodniowy wypoczynek w górach lub nad Bałtykiem. W czerwcu ruszamy na piętnaście dni do Niechorza. Mamy zamówiony autokar i sprawdzony ośrodek, w którym jest dobra kuchnia - podkreśla Halina Świderska (69 l.), szefowa Klubu Seniora w Radomiu. Na miejscu radomianie organizują wieczorki taneczne, grillowanie, zabawy. Na taki wypoczynek każdy z nich co miesiąc odkłada po 100 zł.

Co odważniejsi decydują się na daleką eskapadę. Bydgoscy seniorzy właśnie wrócili z... Pekinu. - Skrzyknęliśmy się w 23 osoby. Wycieczkę zorganizowało zaprzyjaźnione biuro podróży. To nie była pierwsza taka nasza podróż. Zwiedziliśmy już m.in. Paryż, Brukselę oraz Skandynawię - wylicza Bożena Sałacińska.

- Wyjazdy zagraniczne są droższe. Jedni uruchamiają na nie oszczędności życia, innych wspomagają dzieci. A ja skorzystałam z kredytu. W rok go spłacę, a co zobaczyłam, to moje - dodaje. Osoby starsze częściej też interesują się wyjazdami zagranicznymi. - Zwykle wybierają wycieczki objazdowe, bo chcą jak najwięcej zobaczyć - mówi Jarosław Kałucki, rzecznik firmy Travelplanet.pl sprzedającej imprezy różnych biur podróży. Ale żeby wypocząć, nie trzeba wcale ruszać się daleko. Niektóre firmy turystyczne już za ok. 100 zł proponują jednodniowe wycieczki w ciekawe zakątki kraju. Poza tym latem organizowane są bezpłatne imprezy plenerowe, podczas można posłuchać muzyki i trochę się rozerwać.

Na co warto uważać

● Seniorom ze schorzeniami ortopedycznymi, po zawałach serca i astmatykom lekarze odradzają aktywny wypoczynek w górach, połączony z długimi wędrówkami.

● Starsze osoby z nadciśnieniem tętniczym, problemami dermatologicznymi, cierpiące na migrenę i zawroty głowy powinny unikać wielogodzinnego przebywania na plaży nad morzem.

● Osoby po 70. roku życia mogą źle się czuć w ciepłych krajach, gdzie temperatura w cieniu przekracza 40 stopni C.

Za granicę bez biura podróży

Co dziś doradziłaby pani ludziom starszym, wybierającym się za granicę na własną rękę?

Małgorzata Młotek z Legnicy, podróżniczka: - Przede wszystkim się nie bać! My z mężem pokonaliśmy lęk i choć nie znamy języków, od kilku lat sami podróżujemy po świecie. Zwiedziliśmy np. Włochy, Hiszpanię, Portugalię, Maroko, Teneryfę...

Jak tanio zorganizować taki wyjazd?

- Podstawą jest internet. Szukam w nim tanich biletów lotniczych. Niektóre linie mają najniższe ceny, kiedy rusza sprzedaż. Inne obniżają je w różnych okresach. Trzeba polować na okazję! Np. bilet do Włoch może kosztować poniżej 50 zł. Najlepiej też wcześniej zarezerwować nocleg, ja korzystam z portalu booking.com. Na miejscu poruszam się pociągami, autobusami i lokalną komunikacją. Dobrze jest sprawdzić, w jakie dni można odwiedzić muzea za darmo. My, żeby było taniej, wybieramy się na wakacje w maju, czerwcu lub we wrześniu. Dziesięciodniowy wyjazd kosztuje nas w sumie ok. 3 tys. zł.

Skąd wiedzieć, co zwiedzać? Jak się nie zgubić?

- Można kupić przewodniki i przejrzeć internet, podpytać na forach. Wgrałam też na komputer aplikację Google Earth, dzięki której można zobaczyć, jak wyglądają ulice np. Rzymu lub innego miasta oraz jak dojechać z jednego miejsca w inne. Są nawet numery autobusów i przystanki. Zawsze warto też mieć ze sobą mapę i rozmówki.

Wyjazdy planujemy sami

Na wakacje wybieram się zawsze z mężem - mówi Halina Idzikowska-Banasiak (68 l.) z Bydgoszczy. - Lubimy takie wypady, więc urządzamy je sobie nawet kilka razy w roku... Pani Halina sama szuka ciekawych ofert. Przegląda gazety dla seniorów, gdzie reklamują się właściciele domów wczasowych i organizatorzy turnusów rehabilitacyjnych. Foldery reklamowe przysyłają też do Uniwersytetu Trzeciego Wieku, w którym działa emerytka.

- Ponadto sprawdzam w internecie oferty portali z tzw. zakupami grupowymi, jak travelist czy groupon, gdzie często znajduję wypoczynek dla dwóch osób w cenie jednej - opowiada. Wyjeżdża też na turnusy rehabilitacyjne. W lipcu wybiera się do Inowrocławia. Za dwutygodniowy wypoczynek z wyżywieniem, 3-4 zabiegami dziennie i 2 wizytami lekarza zapłaci 1680 zł. - Taki turnus można odliczyć od podatku - podkreśla kobieta.

Przyłącza się też do wyjazdów organizowanych przez seniorów z Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Wszystko załatwiają sami. Jedna osoba szuka autokaru, inna - domu wczasowego, kolejna - atrakcji na miejscu. - We wrześniu ruszamy do Jastarni. Za ośmiodniowe wczasy z wyżywieniem zapłacimy po 630 zł.

Edyta Urbaniak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje