Zmieniaj styl na "cabin porn"

Było już "food porn", czyli zdjęcia tego, co jemy, a popularne stało się "cabin porn". Początkowo portal, teraz w wydaniu książkowym pokazuje małe domki, gdzieś w urokliwym miejscu, o których każdy z nas marzy.

Autorzy książki Zach Klain, Steven Leckart i Noah Kalina zgromadzili w "Cabin porn" opowieści i zdjęcia chatek własnoręcznie wzniesionych przez ludzi, którzy robili, co mogli, aby być blisko ważnych dla siebie miejsc. W książce prezentują ponad dwieście małych domów, które wybrali ze swojego obszernego archiwum z nadzieją, że staną się one inspiracją dla innych. Ponadto, udostępnili dziesięć niezwykłych, ilustrowanych zdjęciami opowieści."Cabin porn to styl życia oparty na powrocie do jego podstawowych, naturalnych aspektów. Ta prostota pociąga ludzi na całym świecie zwłaszcza w okresach niepewności, zmian kulturowych, społecznych i technologicznych. Nie jest to ucieczka, raczej wycofanie. Przykłady takich chat znajdziemy na całym świecie" - wyjaśnia geograf kultury prof. Mariusz Czepczyński we wstępie do polskiego wydania książki.

Reklama

Sposobów na domek na odludziu jest wiele, od prostego schronienia w lesie, przez domek na drzewie po zaadaptowany na dom silos zbożowy. Książka "Cabin porn" pokazuje różne realizacje tych marzeń o prostym domku, jest także inspiracją do własnych poszukiwań i realizacji.O fenomenie zjawiska cabin porn prof. Mariusz Czepczyński, geograf kultury z Uniwersytetu Gdańskiego: "Wszystko już było. To jest powrót do tego, co było kiedyś. Książka mówi o spełnianiu marzeń przez ludzi, niespecjalnie zamożnych, mieszkania w wybudowanym przez siebie, może niekoniecznie komfortowym, czy najpiękniejszym domu. Na łące, nad jeziorem, w lesie, w różnych miejscach. Te marzenia są bardzo podstawowe i bardzo codzienne".

Czy te chaty, niewielkie domki, warto budować samemu?"Albo wybudować samemu, albo zaadoptować coś, co już istnieje. Może to być nawet silos zbożowy albo wielka stara beczka..." - mówi Czepczyński. "Marzenie o domku w lesie, trochę samotni, ale nie do końca, jest popularne. Najnowsze wydanie 'Cabin porn' ukazuje się w języku japońskim. Okazuje się, że jest to bardzo popularne marzenie, na całym świecie... To są domy na miarę, ale też realizujące bardzo różne marzenia. Jest i opowieść o ziemiance i o domku na drzewie. Jestem przekonany, że ten, co zbudował sobie ziemiankę ma inny charakter niż ten, który adoptował sobie na dom silos. Te domy mówią o nas, o naszych marzeniach i obawach" - mówi Czepczyński.

Nowy styl jest swoistym połaczeniem zacisznej chaty w pięknym, naturalnym położeniu. Ale wiąże się z tym też chęć pokazywania swojej przytulnej siedziby innym. Udostępniania zdjęć takiego pięknego miejsca. Książka "Cabin porn" wywodzi się od strony internetowej, na którą budowniczowie takich domków, chat wrzucali zdjęcia tych siedzib. Dziś zdjęcia te dla wielu mogą być inspiracją. "To jest taki trend, który pobudzi marzenia, może to dziecko, które tkwi w nas. To jest też pokazanie, że wszystko jest możliwe" - mówi Czepczyński.Książka trójki autorów: Zacha Klaina, Stevena Leckarta i Noah Kaliny "Cabin porn" ukazała się nakładem wydawnictwa Smak Słowa. (PAP Life) 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje