Katarzyna z Krakowa:

Trudno jest pisać i mówić o sobie dużo łatwiejsze jest mówić i krytykować innych. Ja potrafię pisać o swoich wadach i zaletach, o chwilach słabości i uniesienia i za to siebie lubie.

Lubię siebie za dobry humor, który mnie nie opuszcza nawet w trudnych sytuacjach, za moje zwariowane pomysły, za to że mogę żyć i cieszyć się z każdego dnia. Nigdy, przenigdy nie marnuję okazji na wyjście do ludzi.

Reklama

Jeżeli coś jem to delektuję się tym, nie przejmując się kaloriami.

Jestem tolerancyjna i akceptuję innych (poglądów, wiary, strojów).

Nie katuję się mało ważnymi obowiązkami - drobiazgi odkładam na bok, poświęcając się temu, na co mam w danej chwili ochotę.

Lubię towarzystwo, czuję się lubiana i akceptowana.

Lubię mówić znajomym, że fajnie wyglądają.

Lubię się za uśmiech (jeżeli mam ochotę to i łzy) - uśmiech jest jak promyk słońca, potrafi rozjaśnić najbardziej ponury dzień.

Nie boję się powiedzieć, co mi się we mnie nie podoba, ale też nie zadręczam tym otoczenia, oczekując, że wszyscy będą zaprzeczać.

Nie boję się słowa "kocham". Lubię być kochana (miłość, zarówno branie jak i obdarowywanie ją).

Lubię siebie za optymizm i pewność siebie (ale nie wyniosłość).

Nie boję się mówić ludziom, jak bardzo mi na nich zależy - jutro mogę już nie mieć ku temu okazji, a odrzucenie boli mniej niż stracona okazja.

Lubię eksperymentować i dbać o siebie (fryzjer, kosmetyczka, ale i codzienna domowa pielęgnacja).

Staram jak najczęściej się dopieszczać, niekoniecznie przedmiotami, ale np. spacerem po parku. I życie staje się piękne.

Lubię siebie za to że jestem dobrym człowiekiem.

Tekst jest pracą konkursową na temat "Lubię siebie...".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje