Kidman: Groźna osteoporoza?

Nicole Kidman ostatnio przeszła podobno badania poziomu gęstości kości. Istnieją obawy, że piękna aktorka może być chora na osteoporozę.

Informatorzy przypominają, iż w ostatnich latach Kidman odniosła kilka poważnych kontuzji.

Reklama

Podczas prac nad filmem "Moulin Rouge" aktorka poważnie uszkodziła sobie kolano oraz złamała dwa żebra. Kontuzje tłumaczono przepracowaniem i brakiem odpowiedniej diety.

Osteoporoza może być wynikiem nadmiernej utraty wagi, a 37-letnia Nicole Kidman prezentuje ostatnio bardzo wychudzoną sylwetkę. Mierząca 1,79 centymetrów wzrostu aktorka waży obecnie zaledwie nieco ponad 50 kilogramów.

Nicole Kidman zdaje sobie sprawę ze swej szczupłości, jednak tłumaczy to wpływem genów.

Jak mówi w wywiadach, chciałaby mieć krągłości Jennifer Lopez, jednak wie, że bez udziału chirurga plastyka nie jest to możliwe. A na operację plastyczną piękna aktorka - jak zapewnia - nigdy się nie zdecyduje.

"Moja mama mówi, że jestem za chuda i mówi tak odkąd skończyłam 13 lat. Pewnie, że wolałabym mieć pupę i biust jak Jennifer Lopez. Naprawdę bym chciała".

"Jednak wiem, że mieć nie będę i nie poddam się też operacji plastycznej. Ja prawie w ogóle się nie zmieniłam. Od wieków ważę tyle samo" - tłumaczy Nicole Kidman.

Jednak, jak zauważają obserwatorzy, aktorka ostatnio znacznie schudła. Niektórzy tłumaczą to żalem po zakończeniu romansu z Lennym Kravitzem.

Smutek po rozstaniu aktorka zagłuszała pracując ponad siły - z jednego planu zdjęciowego natychmiast przenosiła się na kolejny. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zagrała w filmach "Żony ze Stepford", "Birth", "Interpreter", a niedługo rozpocznie prace nad obrazem "Bewitched".

Osoby z otoczenia Kidman mówią, że kiedy aktorka pracuje tak intensywnie, zupełnie zapomina o jedzeniu.

Dowiedz się więcej na temat: osteoporoza | aktorka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje