Magdalena z Bolesławca Śl.

Uważam że to nie jest takie trudne jeśli tylko się bardzo chce być w dobrym humorze!

Reklama

Ja staram się pozbyć chandry na dwa sposoby:

1)

Otwieram mój kochany pamiętnik i zapisuje w nim moje wszystkie smutki i żale do całego świata.Kiedy to wszystko przeleje na papier, najczęściej czuje się już o wiele, wiele lepiej. A i cały problem wydaje się być już o wiele mniejszy i do przeszkoczenia.Gorąco polecam ten sposób. Często powracając do danego problemu już po jakiś czasie rozśmiesza mnie to, co wtedy było dla mnie wielkim utrapieniem.

2)

Mój drugi sposób jest cłkiem inny.Potrzebuje chwili spokoju dla siebie.Zasiadam najczęściej w zacienionym pokoju i włączam płytę z muzyką realaksacyjną, która bardzo rozluźnia moje mięśnie.Staram się głęboko wsłuchać w dźwięki które, są bardzo uspokajające na wszystko.Powoli rozluźnia się spięcie i człowiek czuje sie jak nowo narodzony.Taka muzyka naprawdę potrafi postawić na nogi największego pesymistę.chandra mija niemal jak ręką odjął.Gorąco polecam.

A jeśli chendra jest naprawdę przerastajaca człowieka polecam połaczenie obydwu sposobów.

To naprwdę działa!

Praca nagrodzona w konkursie "Na dobry humor"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje