Maya z Gliwic:

W dzisiejszych czasach image jest prawdziwym majątkiem. Niektóre kobiety myślą o swym wyglądzie wręcz obsesyjnie i to nie z próżności, lecz traktując go jak cenne aktywo. Jego, nawet drobne niedoskonałości, są przyczyną ich zachwiań emocjonalnych, a dyskusje na temat jego kształtu można zasłyszeć nawet pomiędzy nie znającymi się prawie kobietami. Nie wiem czy winić za to media, społeczeństwo czy też wykształconą przez niego kulturę. Faktem jednak jest, że wokół nas nieustannie funkcjonuje stereotyp wręcz nierzeczywistej kobiety rzekomo idealnie pięknej o nieskazitelnych proporcjach, do których dążą wszystkie perfekcjonistki. Myślę jednak, że dbałość o własne ciało, zdrowie i dobre samopoczucie nie jest niczym nagannym. Dlatego właśnie przemyślawszy swe życiowe priorytety i uznałam, że jako kobieta winnam codziennie znaleźć czas na zadbanie o swe ciało, a tym samym o swą duszę. Jak wynika z badań 81% kobiet na świecie przyznało, że gdy same uważają swój wygląd zewnętrzny za atrakcyjny lepiej im się pracuje.13% kobiet przyznało, że czuje się mniej pewnie bez makijażu. Nie ma wątpliwości, że pewność siebie to podstawowy czynnik sprawiający, że czujemy się wspaniale. Może sprawić, że z pozoru mało interesujący projekt przerodzi się w oszałamiający sukces. Z takim uczuciem nabiera się chęci do życia, łatwiej zdobywa się przyjaciół. Gdy raz złamałam kod do pewności siebie moja przyszłość nie tylko zaczęła wyglądać lepiej. Ona po prostu stała się pełna nowych zaskakujących, porywających perspektyw. Istnieje niezaprzeczalny związek miedzy dobrym samopoczuciem a atrakcyjnym wyglądem zewnętrznym, szczególnie w dzisiejszym zagonionym świecie, w którym autoprezentacja znaczy tak wiele. Dlatego też postanowiłam znaleźć czas na zadbanie o siebie i nie traktować tych zabiegów jak zwykłą próżność. Zwalczają one stres i 'naładowują moje wyczerpane baterie'. Jako, że energia do życia pochodzi z właściwego metabolizmu komórkowego, równowagi hormonalnej i utrzymującej się precyzyjnej równowagi biochemicznej w układzie nerwowym osiągnięcie stanu równowagi jest związane nie tylko z tym co robimy, ale zależy także od tego na co nie przeznaczamy swojego czasu. Co szalenie ważne energia ta jest ściśle związana ze stanem emocjonalnym. Nasze samopoczucie wpływa na poziom energii i odwrotnie. A szczęście jest jak motyl. Gdy za nim gonimy jest zawsze poza zasięgiem naszej ręki. Gdy zaś siądziemy spokojnie może pojawić się i oczarować przez krótką chwilę. Tak wiec szczęście to krótkotrwały, lecz odnawialny produkt uboczny procesu ludzkiego życia. Aby zawsze czuć się młodo i zdrowo trzeba nauczyć się więc odpowiednio żyć. Mój projekt walki o młodość, zdrowie i urodę zawiera następujące punkty : ruch na świeżym powietrzu, pozytywne interakcje z innymi ludźmi, chwile zagłębienia się w sobie, odpowiednia dieta, zabiegi u kosmetyczki, w tym masaże i zabiegi odświeżająco - rewitalizujące oraz armoatoterapia. Odpowiednio dobrane kosmetyki nadając mojej skórze piękny, odświeżający zapach oddziałują na mnie jak najbardziej efektywne leki, ale bez skutków ubocznych. Zapach ten ma iście terapeutyczne działanie i uczłowiecza mnie w tym coraz bardziej skomputeryzowanym świecie. Jest też najbardziej efektywną formą komunikacji niewerbalnej. To on daje mi poczucie świeżości, odmładza mnie i wyraża moja gotowość do podejmowania dalszych trudów z nową energią.

Reklama

Nie ma nic przyjemniejszego po całym dniu pracy czy kilku godzinach ćwiczeń na siłowni jak ciepła i pachnąca kąpiel z masażem. Przecież kwiaty tez musimy podlewać by uczynić je pięknymi. Siła wyporności sprawia, że czuje się znacznie lżejsza a moje odciążone mięśnie wspaniale się rozluźniają. Woda muskając moje ciało działa na nie jak wizyta w salonie masażu. Ułożywszy się głęboko w wannie oddycham głębiej i bardziej rytmicznie co sprawia, że jestem bardziej dotleniona. Prekursorem idei uzyskiwania fizycznych korzyści z faktu, że ciało jest pozbawione grawitacji jest starożytny Grek, matematyk i wynalazca, Archimedes. Jednak dopiero w latach 80-tych XX w. fizjolodzy i psycholodzy potwierdzili ,iż pławienie się w wodzie obniża poziom adrenaliny i kortyzolu - związków bezpośrednio odpowiedzialnych za powstawanie u człowieka stresu. Jednocześnie podnosi poziom endorfin -naturalnych substancji uśmierzających ból i podnoszących nastrój.

Na co dzień dbam też by wyglądać modnie, zdrowo się odżywiać, zachować szczupłą sylwetkę i rozwijać się duchowo. Dzięki temu czuję się nie tylko pełna energii, ale i pewna siebie. Jednak konkurs ten skłonił mnie do pewnej refleksji. Nie jest a dla nikogo z nas tajemnicą, że na nasz wygląd i nasze postawy wpływa nie tylko fizjologia, ale i otoczenie, w którym żyjemy. Kobietami stajemy się już w łonie matki, przed przyjściem na świat. Potem kształtuje nas kultura będąca czynnikiem ludzkiej osobowości, który częściowo dziedziczymy dzięki neokorteksowi, a w części jest nam przekazywana, w całej swej złożoności, przez otoczenie. Estrogeny (żeńskie hormony płciowe) odpowiedzialne są u kobiet za rozwój wtórnych cech płciowych takich jak wąskie barki, szerokie biodra, rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w obrębie pośladków, ud, bioder i sutków. Zaś kultura w jakiej wychowujemy się i żyjemy wpływa na kształtowanie się różnych kanonów kobiecego piękna, a poprzez normy i wartości na nasz stosunek do świata. Jako, że od lat media pokazują nam wizerunki młodych kobiet o perfekcyjnych ciałach wiele kobiet sprowadziło to na destrukcyjna ścieżkę walki z własnym wyglądem zewnętrznym czy starzeniem zewnątrzpochodnym. To zaś doprowadziło do rozwoju takich zaburzeń jak anoreksja, ortoreksja czy permareksja. Jaki jest więc ten złoty środek na zachowanie młodości i odpowiedniego wyglądu ? Moim zdaniem po części należy szukać go w naszej kulturze i stereotypom jakie nam narzuca, a po części w naszej fizjologii.

Od lat naukowcy sądzili, ze komórki tłuszczowe są pasywnymi kropelkami, których jedynym zadaniem jest przechowywanie energii. Jednak ostatnie badania wykazały, że komórki tłuszczowe są niesamowicie dynamicznymi, złożonymi i wpływowymi samodzielnymi jednostkami, które oddziałują na wiele podstawowych funkcji naszego organizmu. Uważane dotąd za biedne, głupie worki z tłuszczem okazały się być utalentowanymi, wszechstronnymi i bardzo ważnymi graczami. Okazało się bowiem, że nieustannie wysyłają tysiące potężnych sygnałów chemicznych do tysięcy tkanek w ludzkim organizmie, np.: do mózgu, wątrobie, mięśni, organów reprodukcyjnych, systemu immunologicznego, wpływając tym samym na wiele jego czynności. Jak strażnicy strategicznej rezerwy paliwa koordynują one jak, kiedy i gdzie nasz organizm robi zapasy energii oraz jak i kiedy jest ona mobilizowana. Komórki tłuszczowe emitują także sygnały, które osłabiają lub pobudzają pracę systemu immunologicznego. Wskazują organizmowi czas najlepszy do jego reprodukcji, a wreszcie, co okazuje się być bardzo zdradliwe, dokonują reprodukcji samych siebie co zwiększa efekty ich działania. Okazało się, że są to komórki, które produkują oraz gromadzą więcej hormonów i protein niż każde inne w naszym organizmie. W 1994 roku naukowcy zidentyfikowali leptynę- hormon produkowany przez komórki tłuszczowe, który przekazuje do mózgu sygnały na temat tego ile tłuszczu zgromadzone jest w naszym organizmie. Teraz po wielu latach badań coraz częściej skłaniają się też ku twierdzeniu, że to tłuszcz kontroluje nasz mózg, a nie jak to dotąd uważano odwrotnie. Tak więc nowy paradygmat na temat roli komórek tłuszczowych w organizmie jest chyba krokiem milowym na naszej drodze do szczęśliwego, pełnego energii życiowej i radości, długiego życia. Pozwala on bowiem w coraz bardziej doskonalszy sposób walczyć nie tylko z otyłością, ale i starzeniem się zewnątrzpochodnym.

Tak więc mój projekt walki o formę zawiera jeszcze jeden, najważniejszy chyba czynnik, a mianowicie : świadome i w pełni profesjonalne podejście do tego tematu.

Praca nagrodzona z konkursie "Zawsze w formie"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje