Paluszki już nie wystarczą

W jesienno-zimowe wieczory masz ochotę zjeść na kolację coś konkretnego. Zaproszeni goście pewnie też liczą na coś więcej niż paluszki czy soczek.

Grzane piwo dla zziębniętych" align="center" enlarge="0" />Najlepiej rozgrzać się przy ciepłym posiłku albo napoju. Nie myśl od razu z przerażeniem o tych dodatkowych kaloriach. Zziębnięty organizm potrzebuje ich teraz trochę więcej.

Reklama

Poniżej podajemy kilka przepisów na takie jesienno-zimowe posiady. Odsyłamy też do przepisów nadesłanych przez Was.

Grzane wino

2 szklanki wina czerwonego półsłodkiego, 2-3 łyżek cukru, ok. 5 goździków, mały kawałek cynamonu
Rozgniecione przyprawy dodać do wina i gotować przez przez ok. 1 min. pod przykryciem. Przecedzić i posłodzić. Przelać do ogrzanych szklanek. Podawać natychmiast, aby "procenty", nie ulotniły się szybko z gorącego wina.

Grzane piwo

Z przyprawami
2 szklanki piwa, 2 łyżki cukru, kawałek cynamonu, kilka goździków
Piwo zagotować z cukrem i przyprawami (gotować ok. 1-2 minut). Odcedzić i nalewać do szklanek.
Z przyprawami i żółtkami
2 szklanki piwa, 2 żółtka, 3 łyżki cukru, klika goździków, kawałek cynamonu
Żółtka utrzeć dokładnie z cukrem tak jak na kogel mogiel. Piwo wraz z przyprawami podgrzać do wrzenia (ale nie gotować!) i przecedzić. Odlać małą część i powoli dodawać ją do żółtek utartych z cukrem, dokładnie mieszając. Na koniec dodać pozostałą część piwa i jeszcze raz całość wymieszać. Przelać do szklanek.

Zupa cebulowa

3-4 duże cebule, 40 g masła, 1 1/2 l wywaru z warzyw, 10 g mąki, 4 kromki bułki lub razowego chleba, 50 g żółtego sera (najlepiej ementalera), sól, pieprz
Cebulę obieramy i kroimy na cienkie talarki i smażymy je na złoty kolor. Posypujemy mąką, mieszamy, zalewamy wywarem, dodajemy pieprz i sól, gotujemy ok. 20 minut. Kromki bułki lub chleba kroimy na mniejsze kawałki i rumienimi na reszcie masła. Takie grzanki układamy na dnie wysokiego, żaroodpornego naczynia, zalewamy zupą, posypujemy startym żółtym serem. Wstawiamy do gorącego piekarnika na 5-10 minut. Smak zupy znacznie poprawi dodatek białego wytrawnego wina (1-2 kieliszki).

Fondue serowe

80 dkg żółtego sera (najlepiej róźnych gatunków, m.in. ementalera, gruyera), pół litra białego wytrawnego wina, ok. 100 ml wiśniówki, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej, szczypta gałki muszkatułowej, sól, pieprz, 2 ząbki czosnku, bułka (lub jasny chleb)
Naczynie, w którym robimy fondue, nacieramy czosnkiem. Wlewamy wino i podgrzewamy na średnim ogniu. Powoli dodajemy ser, starannie mieszając. Gdy masa zaczyna gęstnieć, dodajemy do smaku sól, pieprz, gałkę muszkatułową, wiśniówkę oraz mąkę ziemniaczaną wcześniej rozmieszaną z odrobiną podgrzewanego wina. Całość ściągamy z ognia i trzymamy na podgrzewaczu. Pokrojoną na kawałki bułkę nabijamy na widelec i maczamy w fondue.

Wasze przepisy:

Fasola z kiełbasą - przysłała Wyścigówa

Ziemniaczki zapiekane - przysłała Gosia

Zapiekanka z ryżu, kiełbasy i pieczarek - przysłała Ulka

Gulasz wyśmienity - przysłała Mieczysława

Ciepłe banany - przysłała Olga

Rosół cesarzowej - przysłała Olga

Zupa gulaszowa po węgiersku - przysłał Marcinus

Pieczone ziemniaki - przysłała Ania

Czy dobrze gotujesz? Sprawdź się!

Dowiedz się więcej na temat: piwo | sól | wino

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje