Rozstanie w pokoju

Rozstajemy się rzucając talerzami, wyzwiskami i wypominając najgorsze chwile naszego związku. Czas leczy rany i warto w ciężkich momentach o tym pamiętać.

Zdrada, uczucie, które odeszło i pieniądze - to najczęstsze powody rozwodów i wyprowadzek. Warto jednak pamiętać, że po pewnym czasie możemy tego żałować. Z tego powodu taką decyzję należy dobrze przemyśleć. Bo może się okazać, że po krótkim kryzysie, zauroczeniu inną osobą stwierdzimy, że popełniliśmy błąd.

Reklama

Odzyskanie wcześniejszego partnera będzie trudne, zwłaszcza kiedy ostatnie z nim chwile spędziliśmy na karczemnych awanturach, rzucaniu przekleństwami i trzaskaniem drzwiami. Przeprosić za coś takiego jest niezwykle trudno, nie mówiąc już o najważniejszym - odzyskaniu zaufania. Mając to na uwadze może lepiej jest zdobyć się na poważną rozmowę przed, niż po.

Oczywiście rzadko jest to możliwe, kiedy dowiadujemy się, że miłość naszego życia nas zdradza. To najgorsza rzecz do wybaczenia, ale też wymaga analizy - czy będziemy w stanie żyć kiedyś jeszcze z tą osobą i dzielić z nią łóżko.

Pieniądze, a raczej ich brak, długi, rozrzutność i skąpstwo to również problem, który da się rozwiązać ćwicząc żmudną, ale niezbędną u każdej pary sztukę kompromisu.

Z czasem zapominamy o tym co było złe, częściej wspominamy dobre chwile. Przyszłość w niektórych przypadkach doprowadza to tego, że bezkrytycznie podchodzimy do osoby, która nas zraniła, bo łatwiej jest pamiętać romantyczne kolacje, wspólne wakacje itp. niż awantury, złośliwości i rękoczyny (tego się nie da pominąć, choć najczęściej się to ukrywa).

Dobrze, że złe chwile odchodzą w niepamięć, układamy sobie życie od nowa, ale ważne jest, by z tej radości nie zgotować sobie nowego piekła z tą samą osobą, która już kiedyś nam je stworzyła.

Palenie za sobą wszystkich mostów, wspólnych zdjęć; zabranie dzieci, kota i komody po babci to wyjście z sytuacji już naprawdę ekstremalnych i niebezpiecznych. Niemniej namawiamy, aby rozstania odbywały się w pokoju, z załatwionymi wszystkimi sprawami, rozwodem za porozumieniem stron (największy plus - trwa krócej i przebiega łagodniej), a przede wszystkim do tego, żeby miłość, nawet kosztem chwilowej nienawiści, zamieniła się w przyjaźń.

Porozmawiaj o tym na Forum

Dowiedz się więcej na temat: rozstanie | rozstania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje