Ślinią się na nasz widok?

Kiedy przychodzi co do czego, mężczyzna zaczyna się ślinić na widok pięknej kobiety. To nie wymysł kobiecej wyobraźni czy ostra krytyka przymiotów męskiego ducha. To naukowy fakt poparty licznymi eksperymentami.

Szczegółowe badanie wykazało, iż gruczoły ślinowe mężczyzny zaczynają produkować więcej śliny, gdy ten odbywa nawet tylko krótką rozmowę z piękną kobietą. Zachodzi przy tym ciekawa zależność: im bardziej mężczyzna się stara i im większe chce zrobić na kobiecie wrażenie, tym bardziej się ślini.

Reklama

Badania nad tym zachowaniem przeprowadzono ostatnio na Uniwersytecie Chicago. Próbki męskiej śliny pobrano panom przed i po rozmowie z kobietą oraz mężczyzną (wszyscy byli osobnikami heteroseksualnymi). I co się okazało? Że po 5 minutach od rozpoczęcia wymiany zdań z atrakcyjną kobietą mężczyzna wyprodukował duże ilości bogatej w testosteron śliny.

Co ciekawsze - bardziej męska ślina występowała w przypadku rozmowy z kobietą, która pozytywnie reagowała na zainteresowanie mężczyzny.

Eksperci wierzą, iż w momencie, gdy mężczyzna spotyka atrakcyjną kobietę jego mózg wysyła sygnał do przysadki mózgowej, która odpowiada za produkcję testosteronu. Z kolei poziom tego hormonu najłatwiej wykryć właśnie w ślinie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje