Zamiast wołowiny - mięso strusiów i kangurów

Panika związana z epidemią choroby wściekłych krów dotarła do Belgii. W niektórych szkołach dyrektorzy zakazali podawania dzieciom wołowiny na obiad. Zmieniają się także jadłospisy w restauracjach i w domowych kuchniach.

Jakie są najnowsze kulinarne preferencje Belgów? Zaczyna gwałtownie spadać spożycie wołowiny. Belgowie zaniepokojeni możliwością zarażenia się chorobą wściekłych krów coraz chętniej jedzą mięso egzotycznych zwierząt takich jak strusie czy kangury. Coraz modniejsze staje się używanie dawno już zapomnianych gatunków warzyw. Prawdziwą furorę zaczyna robić odmiana ziemniaka w buraczkowym kolorze - to zapomniana dawna odmiana Videlot Negresse, do uprawiania której powróciło już kilku rolników. Smakuje jak prażone kasztany. Ziemniaka gotuje się ze skórką, a podaje do ryb lub dziczyzny. Na razie nie trafił jeszcze do supermarketów, a sprzedaż ogranicza się do regionu, gdzie jest uprawiany.

Dowiedz się więcej na temat: mięso

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje