Zielonkawe upławy

Ostatnio mam pewien problem z upławami. Zawsze były one mało obfite koloru żółtawego, nie odczuwałam żadnego pieczenia, swędzenia, czyli nie sprawiały one mi żadnego problemu - sądziłam, że to raczej naturalne i nie martwiłam się tym. Ostatnio upławy stały się bardziej obfite (w ciągu dnia czuję wilgoć - nie miałam takiego odczucia wcześniej), a to co mnie najbardziej niepokoi to to, że stały się one zielonkawe i od czasu do czasu czuję pieczenie, swędzenie.

Udałam się do ginekologa, który przepisał mi antybiotyk (3 tabletki) i 2 rodzaje leków dopochwowych (Gynalgin i jakiś jeszcze - nazwy nie pamiętam) po wybraniu leków, wszystko wróciło do normy (w czasie leczenia nie współżyłam z moim chłopakiem bo takie było zalecenie na ulotce leku). Po zakończeniu leczenia około 2 dni przed wizytą kontrolną raz współżyłam. Poszłam na wizytę kontrolną, mój lekarz stwierdził, że stan się poprawił, ale spoglądając na wyniki cytologii, stwierdził, że w mojej pochwie jest bardzo dużo złych bakterii. Pytał się skąd się to bierze, ale ja naprawdę nie wiem, dodam, że kąpię się codziennie i zmieniam bieliznę. Być może powodem jest współżycie, dodam, że współżyję z moim chłopakiem od około pół roku (zawsze używamy prezerwatyw), a te uciążliwe upławy pojawiły się jakieś 4 miesiące temu. Mój ginekolog zasugerował, że może to mój chłopak jest przyczyną, ale kiedy spytałam mojego chłopaka czy odczuwa jakieś dolegliwości to powiedział, że nie. Jakieś dwa dni po wizycie kontrolnej zielonkawe upławy znów się pojawiły. Moje pytanie brzmi: czy to faktycznie mój chłopak jest przyczyną tego stanu i powinien zgłosić się na leczenie? Dodam jeszcze, że w tym czasie 1 raz byłam na basenie.

Reklama

Moje drugie pytanie dotyczy nadżerki, którą wykrył mój lekarz. Kiedy się spytałam co powinnam z tym zrobić, stwierdził on, że niektóre kobiety mają taką urodę, niektórym kobietom po pierwszym porodzie ona sama znika i trzeba ją po prostu obserwować, jeśli będzie się powiększać to trzeba ją będzie usunąć, ale na razie nie zaproponował, żadnego leczenia. Szczerze mówiąc nic nie wiem na temat nadżerki, dlaczego się to pojawiło i co powinnam z tym zrobić, czy jest to coś poważnego? A może powinnam to skonsultować z innym ginekologiem?

Odpowiedź na pierwsze pytanie: powinnaś koniecznie wykonać dokładne badanie w kierunku infekcji pochwowych - posiew z pochwy ewentualnie inne celowane badania np. Chlamydie etc. Twój chłopak może również być przyczyna przenoszenia infekcji ale absolutnie nie musi...Zrób te badania.po wynikach będzie można coś więcej powiedzieć !!

Co do nadżerki - obserwacja, cytologia oraz badanie o nazwie kolposkopia (oglądanie szyjki macicy pod powiększeniem ) powinny dać odpowiedź, co dalej robić. Czasem można czekać a czasem trzeba leczyć. Pozdrawiam.

Lek. med. ginekolog-położnik Bartłomiej Golański
Zadaj pytanie naszemu ekspertowi

Dowiedz się więcej na temat: ginekolog | chłopak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje