Moc wieczornych rytuałów

Zachowanie stałej pory kolacji oraz kąpieli pozwala maleństwu wyciszyć się i lepiej przygotować do snu.

Każda mama marzy o tym, aby jej maleństwo szybko znalazło się w łóżeczku i przespało całą noc. Czy jest to możliwe w przypadku półrocznego malucha? Tak! Co prawda nie możemy zagwarantować, że dziecko będzie spało od 19.00 do 7.00 (malec w tym wieku mają jeszcze prawo budzić się na nocne karmienie), niemniej przekonamy was, że zachowanie rytuałów bardzo ułatwi wam życie. Dzieci, których życiem rządzi chaos, z reguły są niespokojne, płaczliwe i częściej budzą się w nocy. Z kolei stałe pory posiłków, snu i kąpieli normują rytm aktywności malucha. Niemowlę, które chodzi spać o stałej porze i regularnie jada posiłki, zazwyczaj lepiej sypia. Dopisuje mu też apetyt oraz dobry humor. Kąpiel odświeża jego ciało i rozluźnia mięśnie. Pluskanie w wodzie uwalnia też resztki energii i pozwala lepiej się wyciszyć. Kolacja z kolei zapewnia maleństwu przyjemne uczucie sytości. Śpiewanie kołysanek, czytanie przez rodziców książeczki wprawia je w dobry nastrój i ułatwia zaśnięcie. Dzięki wieczornym rytuałom każdy malec szybciej uczy się odróżniać dzień od nocy. Trzeba jednak pamiętać o dobrej atmosferze, w jakiej dziecko jest układane do snu.

Nerwy i pośpiech nie są wskazane!

Reklama

O swoich sposobach na udane wieczory opowiadają Agnieszka i Tomek, rodzice sześcioletniego Ignacego i półrocznego Mikołaja. Agnieszka i Tomek przywiązują dużo wagi do regularnego trybu życia całej rodziny. Agnieszka niedawno wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim. Ich starszy syn Ignacy chodzi do zerówki. Wszyscy muszą wstawać wcześnie, by zawieźć młodsze dziecko do niani, starsze do przedszkola i dojechać na czas do pracy. Chłopcy muszą się wysypiać. Młodszy chodzi spać wcześniej - o 19.00, a starszy godzinę później. Dzięki dobrej organizacji Agnieszka i Tomek mają wolne wieczory i mogą w spokoju i bez pośpiechu zjeść razem kolację. Jak wygląda typowy wieczór w ich domu?

1.Trzeba nacieszyć się obecnością rodziców.

Poranne przygotowania wykluczają pogawędki, więc dopiero wieczorem rodzice mają czas na chwilę zabawy z dziećmi. Ignaś chętnie opowiada o tym, co działo się w przedszkolu. Mały Mikołaj jest stęskniony, chociaż bardzo dzielnie znosi rozłąkę z rodzicami. Mama i tata poświęcają chłopcom wiele uwagi - młodszym częściej zajmuje się Agnieszka, a starszym - Tomek. Popołudnie to w ich domu pora aktywności - dzieci jedzą podwieczorek - zazwyczaj owoce, ciastka lub kanapki. Rodzina znajduje chwilę na zabawę w ogródku. Po godzinie przychodzi czas na wieczorną kąpiel Mikołaja.

2. Najmłodszy w rodzinie myje się jako pierwszy.

Agnieszka i Tomek wiedzą, że im bardziej głodne i zmęczone jest dziecko, tym trudniej je wykąpać i ułożyć do snu. Zaczynają więc myć Mikołaja, zanim mały poczuje znużenie. Mikołajek kąpie się w wanience, zawsze w asyście starszego brata, który chętnie pomaga rodzicom podając im kosmetyki. Mikuś nie siedzi jeszcze stabilnie, więc trzeba go asekurować w wanience. Ponieważ chłopiec lubi kąpiel w piance, rodzice dolewają do wody niewielką ilość płynu do kąpieli, który doskonale się pieni. Z uwagi na to, że Mikołaj ma bardzo wrażliwą skórę, Agnieszka stosuje kosmetyki, które chronią i dobrze nawilżają skórę. Kąpiel trwa kilka minut. Potem mama wyciera Mikołaja miękkim ręcznikiem.

Dowiedz się więcej na temat: Rytuał | ciało | rodzice | mleko | kąpiel | dziecko | Mikołaj

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje