Skąd wziąć witaminę C?

Zanim podasz ją brzdącowi w kroplach lub tabletce, sprawdź, gdzie jeszcze warto szukać tego cennego składnika.

O pozytywnym działaniu witaminy C wiedzą nawet kilkulatki - choćby z reklam, gdzie jest ona wymieniana jako substancja wzmacniająca odporność oraz łagodząca objawy przeziębienia. Reklamy są na tyle przekonujące,

Reklama

że wielu rodziców, bez konsultacji z lekarzem, podaje dzieciom dodatkowe dawki. Jednak zanim i ty pójdziesz w ich ślady, sprawdź, jakie funkcje witamina C pełni w organizmie i czy rzeczywiście można ją znaleźć tylko w aptece.

Jak działa?

Nie ma dowodów na to, że witamina C bezpośrednio zapobiega infekcjom. Jednak regularnie podawana, skraca czas trwania choroby, bo pobudza działanie i wzrost komórek odpornościowych. Z kolei od ich ilości i sprawności zależy tempo zwalczania wirusów oraz bakterii przez organizm. Witamina C ma również inne zalety.

Sprzyja koncentracji i ułatwia pokonywanie codziennych stresów, ponieważ bierze udział w przemianie aminokwasu o nazwie tryptofan w serotoninę - jeden z ważniejszych neuroprzekaźników (związków chemicznych, które przenoszą sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi). Witamina C pomaga również zapobiegać anemii

- ułatwia przyswajanie żelaza, znajdującego się np. w mięsie i warzywach, będących ważnymi składnikami posiłków dla dzieci.

Zwalcza też wolne rodniki i zmniejsza ryzyko chorób spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska. Średnie dzienne zapotrzebowanie na witaminę C u dziecka wynosi 40-75 mg.

Niestety, nasz organizm nie umie jej wytwarzać (zwierzęta, z wyjątkiem małp i świnek morskich, produkują ją sobie same), dlatego trzeba mu ją dostarczać z pokarmem.

Gdzie jej szukać?

Najlepiej w świeżych owocach i warzywach. Dziecko nie musi jadać wielkich porcji, ale za to kilka razy dziennie. Dlaczego?

Bo nasz organizm nie jest w stanie gromadzić witaminy C na zapas. Wykorzystuje jej tyle, ile mu potrzeba, a nadmiar wydala. Gdzie dokładnie ją znajdziemy? W 100 g czarnej porzeczki jest ok. 186 mg witaminy C, w czerwonej - 46 mg, w truskawkach - 66 mg, w cytrynie - 84 mg, a w kiwi - 60 mg. Pamiętaj jednak, że wymienione owoce (oprócz porzeczek),

mają właściwości uczulające. Aby zmniejszyć ryzyko alergii, podawaj je zgodnie ze schematem rozszerzania diety i każdy owoc wprowadzaj osobno. Dobrym, a bezpieczniejszym dla małych alergików źródłem witaminy C są warzywa.

W czerwonej papryce znajdziesz jej 144 mg (na 100 g), w brukselce - 94 mg, w kalafiorze - 69 mg, a w szpinaku - 68 mg. Warto, by malec jadł także różne rodzaje kapusty, np. czerwoną (54 mg), białą (48 mg) i kwaszoną (16 mg),

a także ziemniaki (16 mg) i inne warzywa, np. brokuły, zielony groszek. Zasobnym źródłem cennej witaminy są także natka pietruszki i kiełki. Zadbaj, żeby trafiły do jadłospisu malca.

Pamiętaj jednak, że samo nałożenie warzyw i owoców na talerz nie wystarczy, by brzdąc otrzymał potrzebną dawkę witaminy.

Jak ją zatrzymać?

Witamina C jest bardzo wrażliwa na działanie światła, temperatury, powietrza i wody. Jej zawartość w warzywach i owocach zależy m.in. od sposobu ich przechowywania i pory roku. Największe ilości witamin zawierają sezonowe smakołyki.

Sporo cennych składników zostaje również w mrożonkach. Warzywa i owoce na ten cel zbierane są w najlepszym dla nich okresie i szybko zamrażane (niektóre nawet w czasie godziny od zbioru). Dzięki temu zawierają dużo więcej cennych składników niż owoce i warzywa przetwarzane w inny sposób.

Na przykład w groszku po zamrożeniu pozostaje o 30 proc. więcej witaminy C niż po jego konserwowaniu, a nawet o 70 proc. więcej niż po suszeniu. Ale ważny jest także sposób przyrządzania warzyw i owoców.

Witamina C bardzo szybko się utlenia, dlatego, aby ją zatrzymać, podczas gotowania trzeba przestrzegać kilku ważnych zasad. W przeciwnym razie maluch otrzymywać będzie posiłki pozbawione także innych cennych składników.

Dowiedz się więcej na temat: owoce | organizm | warzywa | witaminy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje