Amanda Bynes chciała zabić swoich rodziców?

Amanda Bynes konsekwentnie pracuje na miano „największej skandalistki tej jesieni”. Najpierw po raz kolejny przesadziła ze środkami odurzającymi, potem trafiła na odwyk, a teraz w rozmowie z koleżanką stwierdziła, że „chciałaby zabić swoich rodziców”.

"Nic nie sprawiłoby mi większej przyjemności niż poderżnięcie gardła mojemu ojcu. Chciałabym podciąć żyły mojej matce i spalić ją w jej domu" - powiedziała Amanda Bynes. Wypowiedź ta została zarejestrowana na nagraniu, upublicznionym w ubiegłym tygodniu przez współlokatorkę celebrytki.

Reklama

Dziś Bynes tłumaczy się z ostrych słów mówiąc, że "tylko żartowała". Wyjaśnia również, że jej skomplikowane uczucia w stosunku do rodziców, są skutkiem terapii, którą właśnie odbywa.

"Powiedziałam to, co powiedziałam. Jeśli ktoś tego nie rozumie, niech wie, że jestem teraz w trakcie terapii, na której pracuję również nad moimi problemami z ojcem" - napisała Bynes na Twitterze.

Ciekawe, czy jej rodzice uznali ten żart za śmieszny...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje