Cara Delevingne jest "bardzo szczęśliwa"

Chwali sobie związek z Annie Clark, występującą pod artystycznym pseudonimem St. Vincent.


Reklama

23-letnia modelka i aktorka spotyka się z piosenkarką - której prawdziwe imię to Annie Clark - od ponad roku, a jej mama Pandora Delevingne jest "dumna" z córki, że wyjawiła swoją orientację seksualną i uważa, że jej dziewczyna jest "urocza".

Pandora powiedziała:  - Annie jest urocza i one są razem szczęśliwe. Myślę, że ujawnienie się wymagało od Cary dużo odwagi. Uważam, że jest wspaniała.

Podczas, gdy Cara znana jest ze swojego stylu, jako dziecko nosiła jedynie sportowe komplety oraz zakładała "chłopięce ubrania", chodząc na przyjęcia.

W rozmowie z gazetą Times Pandora powiedziała:  - Cara była zabawną dziewczynką. Zawsze nosiła tylko komplet do piłki nożnej.

 - Kiedy chodziła na przyjęcia, wszystkie dziewczynki nosiły baletki i piękne sukienki, ale Cara zawsze zakładała chłopięce ubrania. Była zabawna.

Cara przyznała ostatnio, że jej związek z 33-letnią piosenkarką nie jest "jedynie kwestią czasu".

Powiedziała: - Moja orientacja to nie chwilowa fanaberia. Jestem, kim jestem.

Gwiazda "Papierowych Miast" - która była wcześniej romantycznie kojarzona z Michelle Rodriguezem oraz Harrym Stylesem - wierzy, że dzięki swojej partnerce, jest lepszą aktorką.

W wywiadzie dla New York Times wyjaśniła:  - Bycie zakochanym pomaga. Kiedy się kogoś kocha, można przed taką osobą się otworzyć. Tak samo jest z aktorstwem. Trzeba przełożyć to uczucie na drugiego aktora i się otworzyć.

Cara zaadoptowała szczeniaka, którego nazwała Leo, ponieważ, jak twierdzi, pragnęła mieć dziecko.

Zapytana, czy zawsze chciała mieć psa, Cara powiedziała:  - Nie, niekoniecznie. Przez jakiś czas chciałam mieć dziecko. No, ale cóż...

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje