Charlie Sheen uważa, że może wynaleźć lek na HIV

Mimo iż początkowo aktor nie mógł pogodzić się z diagnozą, to teraz znalazł w sobie siłę, aby walczyć z chorobą.

50-letni aktor wyznał niedawno, że jest nosicielem wirusa HIV. Mimo iż początkowo nie mógł pogodzić się z diagnozą, to teraz znalazł w sobie siłę, aby walczyć z chorobą.

Reklama

- Byłem zły. Wypierałem prawdę. Byłem w szoku. - powiedział.

Zapytany o to, na kogo był zły, aktor znany z serialu "Dwóch i pół" powiedział w rozmowie z "Radar Online": - Byłem zły na siebie i na cały świat. Ale to nie trwało długo. Już drugiego dnia po diagnozie powiedziałem mojej matce:  - Ta choroba wybrała nieodpowiedniego faceta.

Jeśli jakakolwiek osoba jest w stanie pokonać tę chorobę i wynaleźć na nią lekarstwo, to jestem nią ją. Wykorzystam w tej walce wszelkie dostępne środki. Będę rozmawiał ze wszystkimi ekspertami. Nie przestanę, dopóki coś nie zostanie wynalezione.

Mimo złości, która przepełniała Charliego, aktor wyznał, że nigdy nie brał pod uwagę popełnienia samobójstwa.

Nie myślałem o tym nawet przed postawieniem diagnozy. To nie leży w mojej naturze. - wyjaśnił.

Zawsze powtarzałem, że jeśli ktoś chce się zabić, to powinien skoczyć z wysokiego budynku. Wtedy próba samobójcza będzie udana. Podcinanie nadgarstków to tylko wołanie o pomoc.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje