Harrison Ford uważa, że współczesna młodzież jest "zbyt skupiona na sobie".

73-letni aktor twierdzi, że młodzi ludzie nie zmienią świata, ponieważ są zainteresowani tylko sobą.

- Czy według mnie współczesna młodzież zmieni świat? Nie sądzę. Jest zbyt skupiona na sobie. Nie ma w sobie pragnienia poszukiwania prawdy. - powiedział.

Reklama

Aktor uważa, że robienie selfie jest "idiotyczne" i nie rozumie dlaczego ludzie tak bardzo chcą być popularni na portalach społecznościowych.

Zapytany w rozmowie z magazynem "GQ" o to, czy kiedykolwiek zrobił selfie, odpowiedział zdenerwowany: - Nie. To idiotyczne. Dlaczego w dzisiejszych czasach ludziom tak bardzo zależy na 'lajkach' czy liczbie osób śledzących ich profile na portalach społecznościowych? To katastrofa.

Obsesja na własnym punkcie stoi na drodze potrzeby szukania odpowiedzi.

Harrison, który przyznał, że w młodości był hipisem, jest uznawany za trudnego we współpracy i stracił siedmioletni kontrakt z Columbia Pictures, ponieważ był niezadowolony z ich pomysłów.

Pracowałem nad filmem półtora roku, ale zwolnili mnie, ponieważ trudno im się ze mną pracowało. Nie podobały mi się ich pomysły, ponieważ chcieli odtworzyć gwiazdy w taki sam sposób, jak w latach pięćdziesiątych. - powiedział.

Kazali mi zaczesać włosy jak u Elvisa Presleya, a wszystko to za 150 dolarów tygodniowo.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje