Hugh Jackman walczy z rakiem

„Jest dobrze” – powiedział Hugh Jackman po operacji usunięcia komórek nowotworowych. Aktor przeszedł zabieg w ubiegły czwartek, po tym jak po wykonaniu biopsji, lekarze zdiagnozowali u niego raka skóry.

Jackman szybko wraca do zdrowia. W sobotę pojawił się w Nowym Jorku na światowej premierze filmu X-men: Przeszłość, która nadejdzie. W czasie imprezy aktor wyglądał świetnie, a jego chorobie, przypominał tylko niewielki opatrunek na nosie.

Reklama

Swoją dobrą formę Jackman potwierdził w rozmowie z reporterami Associated Press. "Moja twarz? Jest z nią naprawdę dobrze, nawet więcej niż dobrze. Mam kilka szwów. Komórki nowotworowe znajdujące się w mojej skórze zostały wycięte." - mówił.

Jednak aktor zapewne zdaje sobie sprawę, że nie do końca ma powody do radości. Jak powiedział dziennikarzom, nowotwór którego komórki właśnie usunęli lekarze to tzw. rak kolczastokomórkowy skóry. Za tą skomplikowaną nazwą kryje się nowotwór złośliwy, który może dawać przerzuty (głownie do węzłów chłonnych) i cechuje się dość szybkim wzrostem.  

Nowotwór już drugi raz atakuje skórę Jackmana. Po raz pierwszy aktor zmierzył się z chorobą pod koniec ubiegłego roku. Do wizyty u lekarza, nakłoniła go wtedy żona, którą zaniepokoiły zmiany na skórze męża.

Tak po jednej jak i po drugiej operacji aktor apelował do swoich fanów by używali kremów z filtrem, dbali o skórę i nie unikali lekarza.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje