Iwona Węgrowska: Kończę 32 lata. Mój wizerunek powinien być bardziej stonowany

Piosenkarka Iwona Węgrowska przyznaje, że przeszła metamorfozę. Przede wszystkim zmieniła fryzurę, sposób ubierania się.

Związane jest to z przygotowaniami do wydania nowej płyty. Piosenkarka podkreśla, że nigdy nie interesowała się modą, a całą swoją energię skupiała wyłącznie na śpiewaniu, jednak wie, że nad wizerunkiem artysty musi pracować sztab osób.

Reklama

- 17 maja kończę 32 lata. Jestem spokojniejsza, jestem mężatką, więc wizerunek powinien być bardziej stonowany. Przy nowej muzyce, którą teraz robię, nie zabraknie sportowych rzeczy. Ale też nie zabraknie oczywiście szpilek, takiej elegancji i na pewno też jakiejś wariacji - powiedział Iwona Węgrowska.

Do tej pory Węgrowska wybierając kreacje sceniczne, polegała na swojej intuicji, która często była krytykowana przez media. Tym razem postawiła na stylistów i fryzjerów.

- Cały czas miałam długie włosy i było przy nich mało pracy. Wyprostowały się. Te krótkie włosy jest trudniej ułożyć, bo trzeba je kręcić, coś tam z nimi kombinować. Jeden sterczy w prawo, drugi w lewo, trudno jest mi się jeszcze na razie do nich przyzwyczaić. Aczkolwiek dobrze się czuję, bo jest tak lekko, fajnie, zwiewnie, poza tym lato idzie - tłumaczy Węgrowska. 

Wokalistka podkreśla, że nowy image dodaje jej pewności siebie i teraz czuje się lepiej sama ze sobą, chociaż moda jest dla niej tematem tabu.

- Nie znam się na modzie. Znam się tylko i wyłącznie na śpiewaniu. Nigdy nie zwracałam uwagi na wizerunek. Niestety, media bardziej zwracały na to uwagę. Ale głosem - czterema oktawami - mało kto może się pochwalić - tłumaczy wokalistka.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje