Jennifer Lopez znowu do wzięcia

Jej nowa płyta sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Czy rozwód, który właśnie ogłosiła, to cena tej popularności?

Tancerka, piosenkarka i aktorka. Ma własne linie perfum i odzieży, jest twarzą wielu popularnych i luksusowych marek, muzą projektantów, jurorką amerykańskiej edycji "Idola". Wszystko, czego dotknie się Jennifer Lopez, zamienia się w złoto. Sukces zapewniło jej najbardziej pożądane w show-biznesie połączenie talentu i wyjątkowej urody.

Reklama

Choć ma 42 lata, zdeklasowała dużo młodszą konkurencję i w kwietniu tego roku znalazła się na pierwszym miejscu rankingu na najpiękniejszych ludzi świata magazynu "People". Dumna z kolejnego tytułu z przedrostkiem "naj-" powiedziała w wywiadzie dla tego pisma: "Chcę przypominać moim rówieśniczkom, że nie tylko 25-latki są atrakcyjne i pociągające. My także. Cieszę się, że ja i moje koleżanki z branży, takie jak Jennifer Aniston, Halle Berry czy Julia Roberts, zdefiniowałyśmy na nowo pojęcie kobiety seksownej."

Beztroskie, choć skromne dzieciństwo

Urodziła się w Nowym Jorku, ale jest córką Portorykańczyków, Davida Lopeza, informatyka, i Guadelupe Rodrigez, przedszkolanki. Razem z trzema córkami mieszkali w małym mieszkanku, w dzielnicy Bronx, w sąsiedztwie wielu latynoamerykańskich imigrantów. Żyli skromnie, ale jak wspomina gwiazda, portorykańskich przysmaków z ryżu i fasoli nigdy im nie brakowało. Podobnie jak miłości.

Do dziś Jennifer ma wielki sentyment do Bronxu i spędzonych tam lat, mimo że dzielnica ma opinię biednej i niebezpiecznej. Jennifer bywała w domu dość rzadko. Nie marnowała czasu, przyglądając się, jak mężczyźni grają na ulicach Bronxu w domino, nie opalała się z koleżankami na słonecznych balkonach. Trenowała, trenowała...

Spodobała się (prawie) wszystkim

Śpiewu i tańca uczyła się od 5. roku życia. Potem pracowała, występując w nocnych klubach na Manhattanie, by opłacić lekcje tańca. Najpierw była statystką w teledyskach rapujących gwiazd, wkrótce udało jej się wystąpić w kilku musicalach, w końcu dołączyła do grupy tanecznej Janet Jackson. Ale drugi plan w cieniu wielkiej gwiazdy to nie było to, co satysfakcjonowało Jennifer. Zanim postawiła na karierę piosenkarki, utrzymywała się przede wszystkim z aktorstwa. Po epizodach w filmach telewizyjnych na dużym ekranie pojawiła się w 1995 roku.

Dwa lata później zwróciła na siebie uwagę wszystkich rolą Seleny Quintanilli Perez. Dramat biograficzny "Selena" opowiada prawdziwą historię meksykańskiej piosenkarki, zamordowanej przez współpracowniczkę i przyjaciółkę. Jennifer została wtedy nominowana do nagrody Złotego Globu. To była jedyna tak pozytywna reakcja krytyków.

Choć publiczność polubiła J. Lo. za role w naiwnych, ale romantycznych filmach "Powiedz tak", "Oczy anioła" czy "Pokojówka na Manhattanie", krytycy nie zostawili na pięknej Latynosce suchej nitki! Co roku "nagradzali" ją nominacją do niechlubnej Złotej Maliny dla najgorszej aktorki. Rok temu była jedną z faworytek do otrzymania statuetki dla najgorszej aktorki dekady! Za mniej zdolną uznano jednak Paris Hilton.

Rynek muzyczny podbiła w 1999 r. debiutancką płytą "On The 6". Taneczne hity, takie jak "Waiting For Tonight" czy "Let's Get Loud" długo nie schodziły z czołówek list przebojów. Podobnie jak piosenki z nowego albumu "Love?", naturalnie zmiażdżonego przez krytykę.

Niech sobie mówią, co chcą

Jennifer zna dobrze swoją wartość i nigdy nie przejmowała się nieprzychylnymi opiniami. Jak przystało na apetyczną Latynoskę wyróżnia się z grona wychudzonych gwiazd Hollywood. Ma szerokie biodra, uda i dużą pupę, ale potrafiła uczynić z takiej sylwetki prawdziwy atut!

Ku uciesze plotkarzy bardzo przytyła w ciąży. Zagrała im na nosie, chudnąc 25 kilo w ciągu 4 miesięcy! Jest fanką diety proteinowej. Jednak codziennie pozwala sobie na kawę z ciastkiem.

Ale największą słabością Jennifer nie są słodycze, lecz droga biżuteria: "Wszystkie kobiety kochają diamenty" - mawia. Z miłości do luksusowych błyskotek została ambasadorką ekskluzywnej marki TOUS. Na scenie i wielkich galach uwielbia błyszczeć - diamentowe kolczyki, połyskujące suknie i dodatki to stałe elementy wizerunku gwiazdy.

Na drugim miejscu, tuż po diamentach, znaleźli się mężczyźni. Sensacyjne związki Jennifer długo były pożywką dla brukowej prasy.

TU ZOBACZYSZ TELEDYSKI JENNIFER LOPEZ:

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Lopez

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje