Katarzyna Burzyńska z mężem wymienili się świątecznymi tradycjami

Odkąd prezenterka Katarzyna Burzyńska wyszła za mąż jej tradycje świąteczne uległy pewnym zmianom. "Postanowiliśmy wymienić się tradycjami - teraz prezent dla mnie zawsze schowany jest w bucie, a jego prezent znajduje się pod poduszką" - mówi Burzyńska.

Katarzyna Burzyńska, znana prezenterka związana z telewizyjną Dwójką przyznaje, że odkąd wyszła za mąż świąteczne tradycje jej i jej męża łączą się. Tradycja wręczania prezentów pozostaje niezmienna.

Reklama

- Zawsze byłam przyzwyczajona do tego, że moje prezenty od Mikołaja znajdowałam pod poduszką - tam mi je zostawiał. Z kolei mój mąż miał tak, że dla niego prezent zawsze był schowany w bucie. Postanowiliśmy wymienić się tradycjami - teraz prezent dla mnie zawsze schowany jest w bucie, a jego prezent znajduje się pod poduszką - opowiada Burzyńska i dodaje, że w celu rozpakowania świątecznych prezentów nie straszne jej wcześniejsze wstawianie. - Zawsze wstajemy wcześniej, żeby te prezenty już zobaczyć. Więc o tyle, o ile nie lubię wcześniej wstawać to w święta wstaję - żartuje prezenterka.

A czy Burzyńska ma już pomysł na tegoroczny podarek dla męża? - Jest pomysł odzieżowy - zauważyłam po przyjaciołach mojego męża i w ogóle po mężczyznach, że powróciła moda na bomberki i chyba to będzie to - zastanawia się Burzyńska i dodaje, że jest w trakcie poszukiwań.

Prezenterce, która niegdyś zdradziła, że w tym sezonie marzą jej się modne spodnie dzwony życzymy, aby znalazła takie pod choinką.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje