Katy Perry i niegrzeczni chłopcy

Wygląda na to, że Katy Perry szybko wylizała rany po rozstaniu z Johnem Mayerem. Kilka dni temu widziano ją na randce z Djem Diplo. Jednak przyjaciele gwiazdy uważają, że ten piosenkarz i producent muzyczny nie jest odpowiednią partią dla Katy.

Katy Perry najwyraźniej nie może wyleczyć się z pociągu do niegrzecznych chłopców. Niecałe dwa tygodnie po zerwaniu z Johnem "zmieniającym kobiety jak rękawiczki" Mayerem zaczęła randkować z Djem Diplo, którego również trudno nazwać dżentelmenem.

Reklama

Jeszcze kilka dni temu tabloidy donosiły, że Katy po rozstaniu z Mayerem, szuka nowej miłości na jednym z portali randkowych. Jednak najwidoczniej udało jej się znaleźć wybranka w realu. Katy i Dj Diplo po raz pierwszy byli widziani razem, kilka tygodni temu, w czasie festiwalu Coachella. Jednak plotki o romansie potwierdziły się dopiero kilka dni temu, kiedy Perry i Diplo pokazali się razem na kolacji w jednym z nowojorskich hoteli.

Para wyglądała na szczęśliwą, jednak przyjaciele Katy zamiast jej gratulować, krytykują wybór piosenkarki.  - "Wokół Diplo zawsze kręciły się kobiety i chyba można uczciwie powiedzieć, że on po prostu dobrze się z nimi bawił." - powiedział jeden z nich w rozmowie z The Mirror - "Diplo ma tez swoje zobowiązania. Ma 3 letniego syna z poprzedniego związku, któremu nie poświęca tyle uwagi, ile powinien."

Najpierw Russell Brand, potem John Mayer teraz Dj Diplo -  wygląda na to, że Katy przebiera w facetach, ciągle nie mogąc trafić na tego idealnego. Jak powiedziała dla The Mirror: "Nie wiem co ciągnie do mnie tych facetów, chyba podobam się chłopakom po przejściach".  Cóż, w przypadku Katy, najwyraźniej sprawdza się stare porzekadło, że "ciągnie swój do swego".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje