Knightley szczerze o aktorstwie

„Jesteś beznadziejną aktorką, masz anoreksję, a ludzie cię nienawidzą” – takie słowa słyszała Keira Knightley w początkach swojej kariery. Gwiazda, która teraz święci triumfy, w wywiadzie dla Elle wyznała, że początek jej aktorskiej drogi wcale nie był usłany różami.

"Nie chciałabym, żeby moja córka była aktorką" - mówi Keira Knightley w rozmowie z dziennikarzami brytyjskiego wydania magazynu Elle. "Na 150 milionów procent zrobię wszystko, żeby odwieść moją córkę, jeśli będę ją mieć, od chęci zrobienia kariery w kinie. "  W wywiadzie Knightley wyznaje, że początki jej kariery były koszmarem i chciałaby zaoszczędzić swoim przyszłym dzieciom podobnych przeżyć.

Reklama

 "Kiedy jesteś nastolatkiem, powinieneś mieć święty spokój i robić co chcesz. Wtedy masz prawo do tego, żeby upijać się do nieprzytomności, robić nieodpowiedzialne rzeczy i popełniać błędy. To ten czas, który powinien być tylko dla ciebie." Keira o takim "czasie dla siebie" mogła tylko pomarzyć. Jako nastolatka już zaczynała karierę, grając m.in. w Gwiezdnych Wojnach.  I nie były to przyjemne początki. "Mówili o mnie, że jestem gównianą aktorką" - opowiada Knightley. Młodziutka gwiazda nie schodziła wtedy z pierwszych stron tabloidów diagnozujących u szczupłej nastolatki anoreksję, oraz oskarżających ją o to, że staje się inspiracją dla dziewczyn z zaburzeniami odżywiania. Knightley potem przez lata wielokrotnie dementowała pogłoski jakoby jej szczupła sylwetka była skutkiem drakońskiej diety.

W ostatnim czasie media są dla Keiry bardziej przychylne i dedykują jej słodkie artykuły o oszałamiających kreacjach, zgrabnej sylwetce i rewelacyjnej grze aktorskiej. Ciekawe jak długo potrwa ten łaskawy okres...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje